
Sąd w Warszawie nie miał litości dla ministra Piotra Glińskiego. W drakońskim wyroku orzekł, że Ministerstwo Kultury ma wypłacić 300 tys. zł festiwalowi Malta w Poznaniu. Wcześniej Gliński bezprawnie odebrał mu dotacje, bo nie podobał mu się program imprezy.
REKLAMA
Przypomnijmy, że Ministerstwo Kultury w 2017 roku nie wypłaciło Malcie 300 tys. zł obiecanych dotacji, ponieważ jednym z kuratorów festiwalu miał być Oliver Frljić, reżyser spektaklu „Klątwa”.
Spektakl spotkał się wcześniej z oskarżeniami o obrazę uczuć religijnych. Nie spodobał się też Piotrowi Glińskiemu, który sam przyznał, że sztuki w reżyserii Olivera Frljicia nie widział.
Dlatego też samowolnie wstrzymał zaplanowane wcześniej dotacje celowe.
Drakoński wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie oznacza, że Ministerstwo Kultury będzie musiało przyłożyć rękę do kultury. Zwróci festiwalowi 300 tys. zł z odsetkami ustawowymi oraz 15 tys. złotych kosztów procesu.
Jak dowiaduje się ASZdziennik, to nie koniec problemów Piotra Glińskiego.
Problemy z dotacjami dla Europejskiego Centrum Solidarności i hojne dotacje dla wielu czasopism, ale głównie tych pochlebnym rządowi, oznaczają, że w sprawie pojawi się jeszcze wątek recydywy.
To jest ASZdziennik, ale Festiwal Malta naprawdę wygrał z Piotrem Glińskim.
