Fanka festiwali ogłasza bankructwo. Skończyły się jej nerki na zakup karnetów

Fot. 123rf.com
Myślała, że ma jeszcze trochę nerek z zeszłego lata, ale srogo się zawiodła. 23-letnia Kasia z Warszawy powoli żegna się z marzeniem o letnich festiwalach. Skończyły się jej narządy na zakup karnetów.


– Podliczyłam wszystkie nerki i aż mnie zmroziło – przyznaje Kasia. – Zupełnie jak w wannie pełnej lodu albo pod prysznicem na Open'erze.

Fanka festiwali była przekonana, że po ubiegłorocznym sezonie zostało jej jeszcze trochę organów na karnety, ale zapomniała, że między festiwalami całe płuca przehulała na koncerty.

– Próbowałam zaoszczędzić trochę narządów, ale plany pokrzyżowały mi trasy Queens of The Stone Age, Jacka White'a i Depeche Mode – przyznaje Kasia. – Do życia bez prądu i diety opartej na owocach lasu można się przyzwyczaić, ale jak mam żyć bez dostępu do golden circle na Toolu? - pyta.

Zrozpaczona kobieta zdradza, że pojedzie w tym roku tylko na Open'era, OWF, Halfwaya, Taurona, Offa, Kraków Live, Audioriver, Fest Festival i Ars Cameralis, i już teraz boi się myśleć, co będzie za rok.

Jedynie znajomi Kasi nie dają wiary w jej finansowy kryzys.

Twierdzą, że to tylko blef.

Owszem, skończyły się jej nerki i pieniądze, ale tylko na rachunki, ubrania i jedzenie. Bo na karnety to zawsze się znajdą.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...