Nauczyciele wzięli przykład z rolników. Zaostrzyli protest i rzucili związanych uczniów na tory

Fot. 123rf.com / flickr.com
Dziś rano na placu Zawiszy w Warszawie miał miejsce protest rolników. Rozsypali słomę i jabłka, podpalili opony, a na tory tramwajowe rzucili martwą świnię. Zainspirowani tym ekstrawaganckim sposobem zwracania na siebie uwagi nauczyciele rzucili na tory związanych uczniów.


Rolnicy zaczęli protest przed ósmą, bez wcześniejszej zapowiedzi czy zgłoszenia zgromadzenia odpowiednim służbom. Na 40 minut wstrzymali ruch samochodów, tramwajów i autobusów, czym spowodowali duże utrudnienia komunikacyjne w trzech dzielnicach Warszawy.

W ślady agrarnych agresorów poszli nauczyciele, którzy do tej pory protestowali spokojnie i kulturalnie. Zaczęli palić dzienniki, wysypywać kartkówki na środku ulicy, a nawet związali dwoje trzecioklasistów i położyli na torach tramwajowych.

Pan od WF-u zabarykadował aleje Jerozolimskie skrzyniami i kozłem do skoku przez, a zjednoczone siły fizyków i geografów obrzucały oddział policji kredą. Funkcjonariusze musieli się wycofać i wrócić z rodzicami.

– Chcemy rozmawiać z premierem Mariuszem Morawińskim! – ogłosił przedstawiciel protestujących nauczycieli. – Przepraszam, Mateuszem Morawieckim, jestem na zastępstwie i nie znam jeszcze wszystkich nazwisk.

Już po godzinie blokowania miasta, wywoływania pożarów i narażeniu życia dzieci nauczycielom obiecano podwyżki.

Postulatów rolników nikt nie spełnił, bo nikt ich w sumie nie zna.
To jest ASZdziennik, ale protest rolników nie został zmyślony.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...