2 mln Polaków w relacji "friends with benefits". Chcą tylko wspólnego konta na Netfliksie bez zobowiązań

Fot. 123rf.com
Friends with benefits, binge buddies. Tak mówią o sobie Dominika i Konrad, para 20-latków z warszawskiego Żoliborza. Otwarcie przyznają, że są ze sobą dla wspólnego konta na Netfliksie, bez zobowiązań i sentymentów.


Wszystko zaczęło się, gdy Dominika i Konrad szczerze przyznali, że jako single nie potrafią dłużej tłumić swoich naturalnych potrzeb, a we dwójkę będzie im łatwiej.

– Zasady są proste: żadnych uczuć, same przyjemności - tłumaczą. – Nie jesteśmy parą, nie pamiętamy o swoich urodzinach, nie obchodzimy rocznic, po prostu chcemy raz na jakiś czas dobrze się zabawić.

Dominika i Konrad przekonują, że oboje czerpią z tej relacji same korzyści.

Mogą oglądać seriale bez ograniczeń wynikających z monogamicznego związku i konieczności czekania z nowym odcinkiem, aż druga połówka wróci z pracy.

Mają poczucie wolności i zamiast "Romy" mogą bez wstydu włączyć "Polar".

Oglądają seriale regularnie, bo konto przyjaciela zawsze jest dostępne i nikt nie ogląda na innym urządzeniu "Johna Wicka" po raz piąty.

Nikt nie ma pretensji za romanse z HBO Go.

Unikają kaca moralnego, że oglądają do 3 w nocy seriale o teoriach spiskowych, a osoba, którą kochają, dostaje potem w sugestiach coś o płaskoziemcach.

A co, jeżeli któraś ze stron znajdzie sobie drugą połówkę, z którą będzie chciała dzielić konto?

– W tym układzie nie ma miejsca na sentymenty – przypomina para.

Nowy partner będzie musiał zaakceptować, że na ekranie logowania zawsze będzie widzieć to trzecie konto.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...