Sukces Dody. Zinterpretowała sowy, wilki i płonące skrzydła w swoim klipie i zrobiła nam niezły mindfuck

Takiego ujęcia nie ma w klipie, ale mogłoby być.
Takiego ujęcia nie ma w klipie, ale mogłoby być. Fot. YouTube/TheDodaTV, youtube.com/watch?v=3rZVX8NQp4A
Czy zapomnieliście już o bezpretensjonalnej Dodzie z początku wieku, która śpiewała “Dżagę”, nosiła białe kozaczki i na Wielkanoc gotowała żurek z torebki? Jeśli tak, to dobrze, bo teraz Doda jest poważną Dorotą i nagrywa smutne, dojrzałe piosenki o płonącym lesie i przebaczeniu. A najnowszą z nich nawet zinterpretowała.


I to jest tak dobry mindfuck, że przytaczamy go w całości.

Oto teledysk:

A oto interpretacja poszczególnych symboli i zjawisk:

“W teledysku bardzo ważną rolę odgrywa natura: sowa jako symbol mądrości i pogodzenie się z przeszłością, młode jelenie, które są metaforą niewinności i bezpieczeństwa w stadzie, ale też błędów popełnianych przez brak czujności.”

Wilk może być interpretowany jako zło drzemiące wewnątrz duszy, ale też symbol siły i odwagi. Wszystkie te symbole odnoszą się do tekstu piosenki i mojego życia.”

Zgliszcza spalonego lasu są jak serce zranionego człowieka, które po kolejnym zawodzie obumiera, by potem rozkwitnąć jak biała magnolia – najstarszy kwiat na ziemi. To bardzo ważny symbol w teledysku, mówi o rozwoju wewnętrznym, pomimo innych anomalii pojawiających się podczas piosenki.”

Płonące skrzydła to zakończenie pewnego etapu w życiu, oczyszczanie. Ogień od zarania dziejów był kojarzony z otwarciem się na duchowe porozumienie i znak siły życiowej wewnątrz człowieka.”

A my czujemy, że to wszystko musi być prawda i Dorota naprawdę przeszła przez to zło, obumarcie, odrodzenie, rozwój i oczyszczenie ogniem.

Bo do wysnucia takiego magicznego wywodu trzeba naprawdę dużo siły życiowej wewnątrz człowieka.

To jest ASZdziennik. To wszystko prawda.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...