Gracz zadowolony z postępów w RPG-u. Po 80 godzinach ukończył generator postaci

Fot. 123rf.com
To musi być GOTY! 27-letni Marcin z Wrocławia od tygodnia nie może oderwać się od swojej ulubionej gry RPG . Po 80 godzinach przygody uporał się już z generatorem postaci – dowiaduje się ASZdziennik.

Zadowolony z postępów mężczyzna twierdzi, że ma za sobą wybory moralne trudniejsze od tych z Mass Effecta, a grę zaczynał od zera po wielu porażkach częściej niż w Dead Cells i Spelunky razem wziętych.

Chwali też trudną, ale satysfakcjonującą rozgrywkę.

– Zręcznościowe fragmenty przy wyborze kąta nachylenia przegrody nosowej twórcy sprawnie przepletli łamigłówkami logicznymi z rozstawem brwi i kolorem tęczówki – zachwyca się Marcin.

– Jeżeli ktoś myśli, że Dark Souls jest trudne, to niech spróbuje tak genialnie dopasować linię szczęki do tych moich spiczastych uszu – podkreśla.

Mężczyzna przyznaje, że zdarzały mi się rage quity i rzucanie padem, zwłaszcza na tym frustrującym etapie wyboru wysokości dziąseł i faktury warg, ale jego zdaniem warto było to przecierpieć.

Choćby po to, by zobaczyć menu z opcjonalnymi bliznami, tatuażami i znamionami na łydki.

– Prawdziwi gracze nie klikają na "randomize" przy panelu długości rzęs – przypomina.

Emocje po sukcesie okupionym 80 godzinami wytężonego wysiłku umysłowego i fizycznego jeszcze nie minęły, ale Marcin nie może doczekać się kolejnego questa, który już na niego czeka.

– Liczę, że na koniec zmieszczę się w 120 godzinach – zapowiada. – Czeka mnie jeszcze trudna potyczka z finałowym bossem – dodaje, ocierając pot z czoła i wskazując na puste pole z wyborem imienia.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
  • ZOBACZ TAKŻE:
  • Gry
Trwa ładowanie komentarzy...