Byliśmy na “Koglu-moglu 3”. Oto 7 rzeczy, które musisz wiedzieć, żeby uzbroić się mentalnie przed seansem

Fot. materiały promocyjne
To miał być nostalgia trip do kultowego “Kogla-mogla” z 1988 r. – filmu, który każdy Polak obejrzał z rodziną w jakieś święta. Leniwie trawiliśmy ciasto, spozierając z kanapy na smutny los Kasi Solskiej, łzy Piotrusia i kapelusze docentowej Wolańskiej. Taka też miała być trzecia część “Kogla-mogla”: “komedia jak za dawnych lat”.


Tylko jak już się zobaczy zwiastun, staje się jasne, że te “dawne lata” oznaczają mniej więcej 2009 r., czyli datę produkcji “Kac Vegas”.

Bo już z dwóch minut zwiastuna dowiadujemy się, że osią fabuły będzie plantacja marihuany założona przez syna Kasi, Marcina, w babcinej szopie. W której już niebawem docent Wolański będzie skakał na koncercie Zenka Martyniuka.

Żebyście nie szli na ten film nieprzygotowani i niewinni jak gołębice, oto lista pozostałych scen, rzeczy, i postaci, których nie da się odzobaczyć. Uwaga, spoilery.

1. Stasiek Kolasa. 30 lat temu Kasia zwiała mu sprzed ołtarza, a teraz jest sołtysem i gromadzi krasnale ogrodowe. Już na starcie osacza Kasię (dziś dyrektorkę szkoły), żąda od niej buziaka za protekcję i zachwala zalety seksu seniorów. Molestowanie w wykonaniu Staśka ubarwiają wstawki w łamanym angielskim. Nie dowiadujemy się, dlaczego.

2. Sąsiedzi, czyli Bonnie and Clyde z Brzózek. Starsi ludzie, którzy kradną Marcinowi zioło, upalają się jak zwierzęta i jeżdżą po wsi ciągnikiem. Zjarani rozjeżdżają Staśkowi jego krasnale i obrzucają dom wójta (Wiktor Zborowski) zgniłymi pomidorami. Śmieszne!

3. Docentowa Wolańska. Dziś jest sex coachem, jeździ po kraju i uczy Polki, gdzie jest punkt G i łechtaczka. W sumie spoko, gdyby nie jej suczka Szakira. Bo do najbardziej krindżowych momentów w filmie należy scena, w której Wolańska w telewizji śniadaniowej wyjmuje dildo, a Szakira zaczyna je lizać.


4. “Tu jest jakby luksusowo”. Słynna kwestia pada aż dwa razy. Raz nie ma sensu, pod drugi raz zbudowano całą scenografię (patrz punkt niżej).

5. Piotruś. Obecnie jest utrzymankiem Katarzyny Skrzyneckiej, z którą mieszka w willi urządzonej podług najntisowych mód z Rublowki. Kapiące złoto, złe obrazy, basen w pokoju, Piotruś w dresie i kubotach, Skrzynecka w panterce, docent z córką Agnieszką oszołomieni.

6. Romans Marcina (syna Kasi) i Agnieszki (córki Wolańskich). Marcin podrywa Agnieszkę na tekst “Pani pozwoli, Marcin Zawada. Zakała rodziny, leń, drań, pirat drogowy i potencjalny kryminalista”. Agnieszkę totalnie to bierze. Widać, że nie ma Tindera i nie wie, że tam co trzeci koleś ma taki opis.

7. Zwieńczenie romansu. To już gruby spoiler, ale nie spodziewaliście się chyba niczego innego? Ostatnia scena: Marcin jest w schronisku dla psów i bierze jednego z nich na spacer, kiedy na swej drodze spotyka Agnieszkę.
– Jak długo jeszcze mam tu pracować, zanim na ciebie zasłużę? – pyta on.
– Dopóki się nie zmienisz – mówi poważnie ona.
Dziewczyny, teraz już wiemy. TYLKO DOGOTERAPIA.

Ale dobra, bo tak grillujemy, ale ten film ma też dobre strony.

Czerwony kabriolet, którym jeździ Marcin, kiedy jeszcze jest bad boyem, jest naprawdę zajebisty.
To jest ASZdziennik. Nic nie zostało zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...