Fot. Wikimedia Commons

Klasa, wrażliwość i niebywały savoir-vivre. Tak można opisać zachowanie ekipy TVP, która właśnie skończyła żałobę po prezydencie Pawle Adamowiczu. Dziennikarze Telewizji Polskiej próbowali siłą wejść do jednego z miejskich urzędów - podała rzeczniczka gdańskiego ratusza Magdalena Skorupka-Kaczmarek.

REKLAMA
– Na korytarzu UM niezapowiedziana ekipa TVP próbuje na sile wejść do sekretariatu skarbnika miasta - podała rzeczniczka na Twitterze. – Nie reaguje na prośby o przesłanie pytań do Biura Prasowego.
Dziennikarze TVP wchodząc do urzędu nikomu się nie przedstawili. Nie powiedzieli również, jaki program reprezentują. Jak ustalił ASZdziennik, ich zachowanie wskazuje jednak na wyraźną szkołę Łukasza Sitka z TVP Gdańsk, który zasłynął z napastliwych gonitw za prezydentem Gdańska.
– Nie do końca wiemy jaki to program i jaki dziennikarz, bo się nie przedstawili, ale może nie muszą, bo przecież są z TVP – twierdzi rzeczniczka.
Jak ustalił ASZdziennik, pewnie nie muszą.
W końcu podczas wtargnięcia nadal działają za publiczne pieniądze i reprezentują każdego, kto płaci abonament RTV.
logo
To jest ASZdziennik. Nic nie zostało zmyślone.