Zobacz i zapłacz nad Wisłą Kraków. Tak wygląda strona internetowa Vanna Ly [PRAWDA]

Fot. adia-investment.com
Teraz jesteśmy już pewni: Vanna Ly został do nas zesłany z dalekiej Kambodży, by dostarczyć nam wszystkim trochę radości i uśmiechu. Takiej zabawy w świecie polskiego futbolu jeszcze nie było. Okazało się, że oprócz najfajniejszych listów na świecie inwestor z dalekich stron tworzy także najbardziej zagadkowe strony internetowe.


Nie wiedzielibyśmy o tym, gdyby nie poświęcenie Mateusza Migi, dziennikarza “Sportu”, któremu udało się dotrzeć do wizytówki pozostawionej przez Vannę Ly na stadionie Wisły. Na wizytówce biznesmena znalazł się także adres strony internetowej Adia Investment.

W tej sytuacji nie pozostało nam nic innego, jak wejść na stronę internetową Adia Investment. I teraz możemy z czystym sumieniem polecić to również i wam.

Dla nieufnych, którzy boją się, że przekierowujemy was do jakiejś dziwnej witryny, która zacznie wam automatycznie ściągać pliki .exe (tak naprawdę NIGDY byśmy tego nie zrobili), zamieszczamy screena ze strony głównej (i jedynej).

Oto Adia Investment i jej majątek ruchomy: trzy tajemnicze roboty, nad którymi pieczę sprawuje kambodżański książę.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...