
Globalne korporacje nie wytrzymały lokalnej konkurencji. Według najnowszego rankingu najpopularniejszych przewoźników w Polsce Uberowi i Taxify nie wszędzie udało się utrzymać dominującą pozycję. W mniejszych ośrodkach na południu kraju – takich jak Zakopane, Szklarska Poręba czy Nowy Targ – bezkonkurencyjny okazał się GOPR ze swoją aplikacją RATUNEK.
REKLAMA
Jak się okazuje, w południowych regionach podczas sytuacji kryzysowych (chłód w schronisku, mrówki w nogach, brak szalika) Polacy wolą zamówić pojazd GOPR-u niż skorzystać z usług innych przewoźników czy korporacji taksówkarskich.
Zapoczątkowany oddolnie trend na jeżdżenie GOPR-em dotarł już do świata sław. Najnowszym świetnym przykładem jest bokser Artur Szpilka, który nie miał ochoty spać w schronisku na Śnieżce, więc wezwał ratowników, żeby zawieźli go do doliny. A wideo z tego wesołego wydarzenia zamieścił na Instagramie:
Moda to jedno. O to, jakie mogą być inne przyczyny zwycięstwa GOPR-u, zapytaliśmy wielkich przegranych rankingu, czyli Ubera i Taxify.
– Przede wszystkim chodzi o ceny przewozów. Bardzo staraliśmy się tu konkurować z GOPR-em, ale nawet nam bardzo trudno jest zejść niżej niż zero złotych – tłumaczy rzecznik Uber Polska. – Przeszkodą była głównie zła wola kierowców, którzy nie chcieli się zgodzić na to, by pracować za darmo. A ratownicy GOPR-u jakoś potrafią.
Jak dostrzega z kolei przedstawicielka Taxify: – GOPR dysponuje bardziej zróżnicowaną flotą pojazdów niż my. Taxify oferuje samochody osobowe oraz vany, oni korzystają również z sań ratunkowych i helikopterów, co dla wielu podróżnych może być atrakcją.
– A poza tym umówmy się, gdyby o każdym naszym udanym przewozie media pisały tyle co o akcjach GOPR, to my bylibyśmy na czele rankingu – dodaje.
Niestety nie udało nam się uzyskać cytatu w tej sprawie od biura prasowego GOPR. Od ratowników, którzy pragną pozostać anonimowi, udało nam się jednak dowiedzieć, że nie osiadają na laurach i dalej będą ratować ludzi, którzy dzwonią po nich z gór, bo ich misją jest ratowanie ludzkiego życia.
Nawet jeśli czasem trzeba jechać po idiotę, który wyszedł na odczuwalne -20°C bez czapki i myśli, że GOPR to taksówka.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone. Wideo z Arturem Szpilką jest prawdziwe.
