Dramat zagranicznych marek. Grafik przerobił ich nazwy na polski i teraz są śmieszne [ZDJĘCIA]

Fot. Facebook/Adam Lapko Illustrator
Polskie nazwy marek już od dawna dostarczają nam wszystkim zabawy i radości. Jesteśmy krajem, gdzie zaistniały firmy Drutex i Szwagropol, a w podróżach mijamy szyldy takie jak Akademia Paznokcia, Komplex-Hurt czy ciężarówki Zbych-Trans. Przy tych rodzimych wykwitach kreatywności obcojęzyczne nazwy marek brzmią miałko, nudno i bez wyobraźni.


Ale uwaga! Tylko na pierwszy rzut oka.

Bo, jak udowodnił Adam Lapko, ilustrator z Gliwic, trzeba je tylko przetłumaczyć na polski, żeby zapewnić porządnemu człowiekowi trochę godziwej rozrywki i olśnień z gatunku "AAA FAKTYCZNIE".

Ponieważ nigdy byście nam nie uwierzyli, gdybyśmy nie zamieścili przykładów, poniżej zamieszczamy przykłady.

To jest Pampers:

To GAP:

A to Vanish. Nie próbujcie tego w domu:


To jest ASZdziennik, ale te przeróbki są prawdziwe. Więcej złota tutaj.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...