Sukces MON. Chcieli tylko zrobić brzydkie, niewygodne i niepraktyczne ławki, wyszedł im symbol Polski

Fot. facebook.com/wzornictwoilad
Ławki Niepodległości kupione przez MON za 4 mln 200 tys. złotych już pojawiają się w polskich miastach. Projekt, który w zamyśle autorów miał być jedynie absurdalnie drogim sposobem na oszpecenie przestrzeni publicznej, stał się czymś więcej.


Ławki powstały w odpowiedzi na liczne, ponoć, prośby samorządów i samych mieszkańców. Autorką projektu jest Marta Rosiak z firmy Betonovo, laureatka konkursu MON na projekt upamiętniający 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Ławki wykonane są z "najwyższej jakości betonu technologicznego", mieszczą tylko jedną osobę, kosztują 30 tysięcy złotych za sztukę i przypominają laptopa leżącego na przewróconej lodówce. Z której odchodzi farba.Ale Ławki Niepodległości to nie tylko symbol niekompetencji, na widok której chce się zapytać "kto państwu tak spie*dolił?". Ławki Niepodległości starają się być nowoczesne - mają WiFi, USB i przede wszystkim głośniczek. Głośniczek, który gra patriotyczne pieśni.

Na tyle głośno, żeby zagłuszyć wszelkie niewygodne pytania.
To jest ASZdziennik, ale Ławki Niepodległości nie zostały zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...