Jak zapobiec wojnie polsko-polskiej przy świątecznym stole? 5 złotych trików [LISTA]

Fot. 123rf.com
Świąteczny obiad. Pachnie piernik, z głośników sączy się kolęda w wykonaniu Anny Marii Jopek, suto zastawiony stół, a przy nim – rodzina w komplecie. Ojciec PiS-owiec, kuzyn korwinista, siostra w sekcie Biedronia. Ciocia w wolnym czasie ubiera pomniki w koszulki “Konstytucja”, a wujek nie identyfikuje się z żadną partią, ale o uchodźcach to on swoje wie.

A ty zaczynasz rozumieć, jakie napięcie czuli ludzie w czasie kryzysu kubańskiego.

Jeśli stresuje cię czekanie na iskrę, która roznieci rodzinny Spór o Polskę i obróci syna przeciw matce, a siostrę przeciw bratu, ten poradnik jest właśnie dla ciebie. Oto siedem trików dla świątecznych saperów. Uwaga: użyj ich, gdy tylko usłyszysz, że ktoś wspomniał o polityce, nie czekając na eskalację konfliktu. Takie bomby trzeba rozbrajać od razu.

1. Na kucharkę. “Ciociu, a jak ciocia tę kaczkę zrobiła?” Trik polega na tym, żeby nie ograniczyć się do pochwalenia smaku, tylko drążyć temat tak, jakbyście mieli jutro gotować dla Magdy Gessler. Zachwycona ciocia będzie opowiadać o tymianku i lubczyku zamiast skakać do oczu własnemu mężowi, który powiedział właśnie coś o ojcu Rydzyku.

2. Na kota. Już przy pierwszych niepokojących sygnałach wrzaśnij głośno, tym sposobem skupiając na sobie uwagę rodziny. Kiedy zapytają, co się stało, powiedz, że chyba Puszek drapnął cię w nogę. Dziadek zacznie wołać “kici, kici”, matka będzie chciała obejrzeć twoje rany, a kwestia strajku nauczycieli odpłynie w siną dal.


3. Na zgubione dziecko. Ważne: niezbędne jest dziecko (może być cudze). Prewencyjnie zamknij je w drugim pokoju, a kiedy wyczujesz napięcie przy stole, podnieś alarm, pytając, gdzie się podział Nikoś. Cała rodzina rzuci się na poszukiwanie uciekiniera, a kiedy wreszcie uda się go odnaleźć, nikt już nie będzie pamiętał, że przedtem rozmawialiście o Tusku.

4. Na elektryka. Gdy usłyszysz pierwsze słowa mogące zwiastować konflikt, szybko odejdź od stołu, udając, że musisz do łazienki. W rzeczywistości wyłącz korki. Panika bliskich wywołana pierwotnym ludzkim strachem przed ciemnością udaremni bratobójczą walkę wujka górnika z kuzynką z Zielonych.

5. Na ofiarę. Dla zdesperowanych. Po prostu zacznij bujać się na krześle, a potem przewróć się razem z nim. Wady: możliwe obrażenia. Zaleta: dużo hałasu, a szwagier przedsiębiorca odzyska dobry humor i zajmie się dokuczaniem, że taka z ciebie ciamajda, zamiast kontynuować wywód o złodziejskim ZUS-ie i roszczeniowych pracownikach.

I co prawda żadna pieśń nie wspomni twojego bohaterstwa i poświęcenia, ale święta będą uratowane.

To jest ASZdziennik, ale nikt wam nie broni spróbować naszych metod.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...