Gniew Cthulhu. Polacy złożyli mu 650 tys. zł na grę RPG, wolałby 650 tys. ofiar złożonych z Polaków

Fot. wspieram.to/Pixabay
Zadrżało w posadach miato R’lyeh w reakcji na wieści płynące z dalekiego kraju. Wierni wyznawcy Cthulhu w Polsce pobili właśnie krajowy rekord crowdfundingu i złożyli w ofierze 650 tys. złotych na grę fabularną "Zew Cthulhu". Wielki Przedwieczny nie jest zadowolony. Wolałby 650 tys. ofiar z ludzi.

O niepokojącej aktywności na Pacyfiku donoszą stacje sejsmiczne z wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Zdaniem geologów, z dna oceanu dochodzą dźwięki przypominające "przemieszczające się gigantyczne cielsko pokryte łuskami i kłębowiskiem macek".

Eksperci zwracają uwagę, że tajemnicze i niespotykane od eonów wstrząsy zbiegły się w czasie z rekordową zbiórką w serwisie Wspieram.to. Polacy właśnie uzbierali 650 tys. zł na wydanie gry fabularnej "Zew Cthulhu", czyli 1091 proc. tego, co oczekiwali jej twórcy.
Są przypuszczenia, że nędzna ofiara mogła tylko rozgniewać ich Pana.

– Wierni wyznawcy chcieli udobruchać swojego Pana, lecz w trakcie rytuału przyzywania najwyraźniej poszło nie tak – tłumaczą zdumieni śledczy z Dunwich. – Polacy byli naiwni jeśli myśleli, że w łaski Przedwiecznego wkupią się złotem, a nie ofiarą z krwi i pogruchotanych kości.

– Gdyby chociaż zebrali 650 tysięcy Czarnych Kóz z Lasu z 650 Tysiącami Młodych, to może dałoby się to jakoś odkręcić – dodają. – Na tym etapie zemsta pana jest nieodwracalna.

Śledczy z Dunwich potwierdzają, że nieważne, ile Polacy dorzucili się na "Zew Cthulhu": i tak odtąd zawsze pechowo będą rzucać kośćmi, a Pan podsunie im przez sen do głowy koszmarne decyzje podczas gry.

To jest ASZdziennik, ale naprawdę udało się uzbierać 650 tys. zł na "Zew Cthulhu".
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...