Miły gest Jarosława Kaczyńskiego. Przypomniał Wałęsie, jak wybrał go na prezydenta

Fot. Twitter / @MaciejBk1
Były prezydent i prezes PiS spotkali się w Gdańsku, aby trochę powspominać przeszłość. I z okazji procesu, który Jarosław Kaczyński wytoczył Wałęsie za stwierdzenie, że za katastrofę smoleńską odpowiadał Lecz Kaczyński.

Wałęsa wydawał się być zaskoczony, gdy zobaczył Kaczyńskiego stojącego metr od niego na sądowym korytarzu.

- O kurczę! Posłuchajcie... - zwrócił się do dziennikarzy. A potem spojrzał na Kaczyńskiego.

- Po co ja pana ministrem robiłem? O mój Boże... - powiedział Wałęsa.

Kaczyński nie pozostał dłużny i szybko odbił dissa:

- A po co ja pana prezydentem?

Czym przypomniał wszystkim, że nie tylko z bratem kierował strajkiem w Stoczni Gdańskiej, ale też osobiście wybrał Wałęsę prezydentem w 1990 roku.
Ktoś z sali próbował nieśmiało przypomnieć prezesowi, że w wyborach brał jeszcze udział tzw. naród, ale Kaczyński nie wiedział, o kogo chodzi.

To jest ASZdziennik, ale Lech Wałęsa i Jarosław Kaczyński nie zostali zmyśleni.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...