Byliśmy na Planecie Singli 2. Oto 7 rzeczy, które musisz wiedzieć, żeby nie było potem płaczu

Fot. materiały prasowe
Do kin właśnie weszła “Planeta Singli 2” - bożonarodzeniowa kontynuacja komedii sprzed dwóch lat. Nie oszukujmy się: niektórzy (jakieś 1,5 mln niektórych) z was pewnie ją zobaczą. I nic w tym złego. Jedni lubią czasem zapuścić stare hity t.A.T.u., inni zjeść pizzę Guseppe, a jeszcze inni zobaczyć polską komedię romantyczną. Każdy ma jakieś wstydliwe przyjemności.

Nie zniechęcamy was - w końcu też nie odmówiliśmy sobie seansu. Ale chcielibyśmy was jakoś przygotować na to przeżycie i uprzedzić, czego możecie się spodziewać.

1. Na samym początku dowiecie się, że “Warszawa to miasto nowych technologii i miasto zakochanych”. To po to, żeby nikt nie zaczął oglądać filmu z nastawieniem, że Warszawa to jednak miasto korków i benzopirenu.

2. Przekonacie się, jak wyglądają porządne zajęcia jogi. W filmie prowadzi je półnagi muskularny blondyn w typie kalifornijskim, który mówi do was ciepłym głosem i zmysłowo dotyka przy poprawianiu asan. No to palec do budki, kto całe życie chodził do złej szkoły jogi, bo wszyscy nauczyciele byli w T-shirtach i nie wyglądali jak z filmu “Surfer”.

3. Usłyszycie kilka cennych aforyzmów, które będą was dalej prowadzić w życiu. Przykład: “Ból jest jak kawa. Dzięki niemu dusza może się obudzić”.

4. Zobaczycie rodzimą wersję Elona Muska, który zrobił fortunę na czymś w rodzaju latarnika wyborczego, tylko że dopasowuje cię do ludzi zamiast partii. Polski Elon na pierwszą randkę zaprasza do planetarium, na drugą - na luksusową kolację w wirtualnej rzeczywistości (najwyraźniej mimo kupy hajsu jednak nie stać go na realny zestaw 6 momentów u Amaro), a na trzeciej wyciąga pierścionek.

5. Poznacie dziesięciolatka, który ma nadwagę, ale nadrabia dowcipem. Tego, że jest zabawny, dowiecie się, kiedy w rozmowie z dorosłym bohaterem zażartuje, że ma gigantycznego penisa. Dzięki temu zjedna go sobie na resztę filmu.

6. Dowiecie się, że kiedy policja aresztuje dwie osoby za atak terrorystyczny, mogą w komforcie - i bez krępującej obecności funkcjonariuszy - siedzieć na tylnym siedzeniu radiowozu i swobodnie się tam całować.

7. A żeby zostać aresztowanym za atak terrorystyczny, wystarczy zawołać “Allah akbar!” na lotnisku.

A oprócz tego dość standardowa mieszanka: on chce, ale udaje, że nie, ona podobnie, lokowanie produktu (Princessa, anyone? Naprawdę? Bo bardzo dobra ta princessa. Czy wspominaliśmy, że mamy princessę?), jakiś śmieszny pies, gag oparty na tym, że ktoś się potyka po pijaku, Karol Strasburger grający siebie, pościg taksówką, rozpaczliwe wyznania w ostatniej chwili, dyskretny żart z homoseksualizmu i ogólne bożonarodzeniowe ciepło.


Na które i tak ("ironicznie") pójdziecie;)

To jest ASZdziennik, ale naprawdę zobaczyliśmy “Planetę Singli 2”.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...