Wypadek na Pomorzu. Grupa turystów z Krakowa zaatakowana falami świeżego powietrza

Fot. 123rf.com
Gdyby wiedzieli jak to się skończy, to wysiedliby w Warszawie na Centralnym. Turyści z Krakowa nie mogą pozbierać się po groźnym incydencie na Pomorzu. Podczas spaceru brzegiem morza przykryła ich fala metrów sześciennych świeżego powietrza. Ofiary są pod opieką psychologa.

– Głupota czy brawura? – pytają świadkowie zdarzenia. – Wyszli z pociągu kompletnie nieprzygotowani, a do ich płuc natychmiast dostała się dawka tlenu, którą w Krakowie przyjmują w ciągu 1,5 roku.

Nic dziwnego, że Krakowianie szybko zauważyli u siebie niepokojące objawy. Zanik kaszlu, gwałtowne rozluźnienie spiętych od stresu mięśni, uspokojenie bicia serca i dziwne uczucie odprężenia to tylko niektóre skutki krótkiego pobytu w Pomorskiem. Część wczasowiczów skarżyła się na dziwne uczucie relaksu, a reszta poczuła w ustach smak prawdziwego work-life balance.
– Ostrzegali, że na polu będzie jod, ale nie mówili, że nie będzie benzopirenów - narzeka Marcin, jeden z poszkodowanych. – Klimat Pomorza tak mnie rozłożył, że na całym urlopie nie zdążę nawet zdalnie popracować – załamuje ręce.

Lokalni specjaliści ostrzegają, że turyści z Krakowa będą musieli przystosować się do powietrza i warunków życia na Pomorzu.

– Na szczęście są tylko turystami i niedługo wrócą do Krakowa, bo inaczej musieliby dostosować się do naszego work-life balance, gdzie work, life i balance są tak samo ważne, a to mogłoby ich już przerosnąć – twierdzą eksperci z Pomorza.

Ofiary czystego powietrza marzą już o powrocie do Krakowa, ale wszystko wskazuje na to, że smog będzie musiał na nich poczekać.

U poszkodowanych przez Pomorze pojawiły się bowiem groźne powikłania.

I właśnie zaczęli szukać tu pracy.

To jest ASZdziennik dla województwa Pomorskiego.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...