Fot. 123rf.com

Dzień przed Halloween Konrad był gotowy na przebieraną imprezę. Był bardzo zadowolony ze swojego kostiumu - samego siebie spędzającego wieczór w łóżku z książką albo laptopem.

REKLAMA
Plany na środowy wieczór zapowiadały się doskonale. Znajomi zaprosili Konrada na bifor w mieszkaniu jednego z nich, a potem na wyjście do klubu na halloweenową imprezę.
– Nie mogę się doczekać, aż nie zobaczą mojego przebrania – pomyślał Konrad, uśmiechając się do siebie.
Jego kostium był przygotowany w najdrobniejszych szczegółach. Składał się z dresów, koca, łóżka i otaczających je 35 metrów kwadratowych mieszkania. Podziw budziły drobne detale – ustawione w szafkach kuchennych pudełka z herbatami, książka na oparciu łóżka czy konto na Netlflixie. Poruszanie się w kostiumie było mocno utrudnione, ale Konradowi to nie przeszkadzało.
– Bardzo lubię Halloween, te tłumy poprzebieranych ludzi, mnóstwo klimatycznych imprez... Fajnie będzie założyć kostium i stać się częścią tego święta, poświęcając pół minuty fotkom znajomych na Instagramie – mówi Konrad.
– A potem wrócić do serialu.
logo
To jest ASZdziennik, wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.