Złote rady oficera GROM w TVN. Wyjaśnił kobietom, jak nie prowokować i uniknąć molestowania w Uberze

Fot. Facebook / Liwia Dobosz | Fot. TVN Player
Szybki wstęp: kilka dni temu na Facebooku pojawił się post, w którym pasażerka Ubera opisała, że podczas jazdy molestował ją kierowca. Zjeżdżał z trasy, przesiadał się do tyłu, dotykał jej, składał niechciane seksualne propozycje i nawet pod samym domem nie chciał wypuścić pasażerki - ogólnie zachowywał się tak, że totalnie byście nie chcieli znaleźć się z nim w jednym samochodzie:

Sprawa nie przeszła bez echa w tradycyjnych mediach. Dzień Dobry TVN postanowiło o niej porozmawiać z byłym oficerem GROM, ppłk Krzysztofem Przepiórką. I teraz zamieniamy się w słuch, dziewczyny, bo pan podpułkownik sypnął złotymi radami, co powinna była zrobić pasażerka Ubera, żeby uniknąć molestowania seksualnego. No to napijmy się z tej krynicy mądrości:

1. Ona doprowadziła do tego, że ten kierowca przesiadał się parę razy. Za pierwszym razem już powinna być reakcja. Powinien być jasny przekaz dla tego kierowcy: "Nie życzę sobie, jeżeli jeszcze raz to się powtórzy, proszę mnie dowieźć w miejsce, gdzie ja chcę wysiąść albo od razu wysiadam".

2. Jeśli groziła, że zadzwoni na policję, a potem przyzwalała na to, żeby ją wiózł i później kilka razy się przesiadał, to jest tylko zachęta.

3. Jeżeli ta kobieta zdecydowała, że dalej będzie podróżować z tym gościem, to jest jej wina. To jest taka prowokacja. On to mógł tak to odczytywać - że ona go prowokuje.


Widzicie, jakie to proste? Przekujmy to studium przypadku na garść praktycznych, uniwersalnych porad:

1. Reagujemy od razu. Jest piąta rano, a kierowca zatrzymuje auto gdzieś na podmiejskiej drodze i zaczyna nas dotykać? Spoko, zawsze możemy wysiąść.

2. Drzwi są zablokowane? To nic, trzeba sobie jakoś radzić. Można rozbić szybę czy coś. Ignorujemy fakt, że napastnik najprawdopodobniej jest od nas silniejszy. Na pewno nas nie powstrzyma, tylko będzie siedział jak cielę i patrzył.

3. Gdy już wysiądziemy z auta, liczymy na to, że teraz molestant wzruszy ramionami i odjedzie. Przecież nie wyjdzie za nami z samochodu i nie będzie nas dalej napastował.

4. Zawsze można też uciekać na oślep - koleś na bank nie pobiegnie za nami.

5. Pamiętajcie, jeśli nie wysiądziemy z samochodu, tylko pozwolimy na to, żeby kierowca nadal nas wiózł, to prowokujemy i same jesteśmy sobie winne. Cokolwiek się wydarzy.


W następnym edukacyjnym odcinku seminarium dla mężczyzn: dlaczego przemoc seksualna jest zła i należy się powstrzymać od molestowania.

No co wy, uwierzyliście? Przecież to jest ASZdziennik.

To jest ASZdziennik, ale wypowiedzi Krzysztofa Przepiórki nie są zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...