7 zdań, którymi niby docenisz pracownika, a jednocześnie pokażesz mu, gdzie jego miejsce

Fot. 123rf.com
Szef ma w życiu ciężko. Zwłaszcza, gdy podwładny w godzinach pracy fantazjuje o rynku pracownika i domaga się form uznania. Gdy z głowy wybijemy mu premię finansową, zostaje tylko pochwała ustna. Jak to robić, żeby nadal wiedział, gdzie jego miejsce? Mamy na to sposób. A nawet siedem.

Oto siedem pochwał, którymi docenisz swojego pracownika.

1. Świetny, nowatorski pomysł. Robiliśmy coś podobnego z kolegami w liceum.

Gratulacje, pani Justyno. W 2000 roku na przedsiębiorczości w ogólniaku mieliśmy to samo na pracy w grupach i dostałem plusa do dziennika. A byłem z najgorszymi w klasie. To szczęście mieć w firmie ludzi, którzy zamiast na kreatywność stawiają na to, na co sam wpadłem 20 lat temu.

2. Projekt na mocne 7/10. 19 z 20 osób czekających na twoje miejsce nie zrobiłoby tego lepiej.

Lubię czasem przejrzeć CV, i jak patrzę na ludzi o podobnych kompetencjach, to większość z czyhających na pana stanowisko raczej nie wymyśliłoby nic lepszego. Chyba. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo to wszystko wyjdzie na rozmowach o pracę. Nie żebym miał umówionych 17 kandydatów na pana miejsce. Na pewno nie dzisiaj za pół godziny z tymi ludźmi, co czekają przy recepcji.

3. Radzisz sobie tak doskonale, że przez weekend na pewno dasz radę zrobić mi tę prezkę na poniedziałek.

Ja wiem, Mariusz, że jest dopiero piątek 18:30 i chciałbyś nadrobić zaległości w biurze, ale radzę ci jak przyjaciel: idź do domu. Wolę mieć prezentację z ostatniego kwartału na poniedziałek rano niż te zestawienia sprzedażowe o które rano prosiłem na wczoraj. A mówiłem ci, jak bardzo doceniam to, że nie trwonisz czasu na jedzenie w pracy i optymalnie zarządzasz swoim czasem?


4. Od roku jestem pod wrażeniem twojej pracy. Tylko przypomnij mi imię.

Z tego jestem w towarzystwie znana, że do przyjaciół mówię "ej". Piąteczka, osobo fizyczna z umową - zleceniem! Ej, a kojarzysz może, jak nazywa się tamta z biurka obok? Od 6 miesięcy jest moim zastępcą.

5. Genialny projekt, czytałem z przyjemnością. Możesz mi go streścić tak w trzech punktach?

Widzę pewne plusy, widzę minusy, ale wierzę też, że wszystko przemyślałaś i weźmiesz na siebie odpowiedzialność. A te ryzyka, z którymi się totalnie zapoznałem wczoraj, bo nie byłem przecież na imprezie z CEO i CFO, też wzięłaś pod uwagę. Bo zaraz wyjeżdżam na trzy tygodnie na Azory i po powrocie oczekuję rezultatów z wdrożenia.

6. Genialne. Ale nie robimy.

No fajne, fajne, panie Michale, ale nie. Przy okazji poproszę na jutro trzy-cztery jakieś inne równie genialne pomysły. Nie muszą być dopracowane, wystarczy po jednej stronie biznesplanu.

7. Dałbym ci podwyżkę, ale najpierw zobaczmy przez pół roku, czy radzisz sobie z większą ilością obowiązków.

Gdyby ode mnie zależało, dałbym ci i 10 tys. na rękę, bo jesteś tyle warty, ale naprawdę poczekaj do wiosny. Co prawda, nikt nie wie, co będzie wiosną, ale jestem optymistą.

Jak ustalił ASZdziennik, pracownik po każdym z siedmiu zdań zaczyna naprawdę doceniać swoją wartość i czuje się bardziej pewny siebie.

I zmotywowany jest do tego stopnia, że szuka nowego szefa w apce Pracuj.pl.

To jest ASZdziennik dla Pracuj.pl.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...