Klęska Gowina w Gliwicach. Dziewczyna w kaszkiecie wypunktowała go w realu i poprawiła w necie

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta / Facebook.com/alina.czyzewska
Jarosław Gowin jeszcze długo nie pojedzie do Gliwic. Ani nie wejdzie do internetu. Ostatnio bowiem został tam, jakby to powiedzieli fani Korwina, zmasakrowany.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego pojechał do Gliwic poprzeć lokalnych kandydatów. Mówił akurat o imigrantach i nie spodziewał się, że zostanie bez ostrzeżenia napadnięty Merytorycznym Pytaniem. Zadała je młoda aktorka teatralna Alina Czyżewska, podpisująca się jako "dziewczyna w kaszkiecie".

Jarosławowi Gowinowi udało się uchylić przed pytaniem, jednak później, po konferencji, znowu musiał odpierać Rzeczowe Argumenty. Kiedy to się nie udało, poddał spotkanie walkowerem, wsiadł do limuzyny i odjechał.

Całe zdarzenie pani Alina opisała na Facebooku, gdzie dodatkowo wypunktowała Gowina. Trzy do zera.

Jechałam rowerem po gliwickim rynku - a tu pan Gowin popiera lokalnych kandydatów. Podeszłam, posłuchałam. Było o...

Opublikowany przez Alina Czyżewska Środa, 26 września 2018
Odpowiedzi ze strony pana Jarosława raczej się nie doczekamy. Minister wciąż leczy traumę po nokaucie. Anonimowi informatorzy donoszą, że wciąż reaguje płaczem na każdą osobę w kaszkiecie.
To jest ASZdziennik, ale porażka Jarosława Gowina nie została zmyślona.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...