
Polscy sportowcy odnieśli na paralekkoatletycznych mistrzostwach Europy niesamowity sukces. Wygrali klasyfikację generalną, zdobywając 61 medali, w tym 26 złotych. Jednak ten sukces przerodził się w poważny problem. Polacy mają trudności z powrotem do kraju, bo krążki nie mieszczą się do samolotu.
REKLAMA
Lekkoatleci od wczoraj czekają na lotnisku w Berlinie. Obsługa nadal próbuje w jakiś sposób zmieścić ważącą kilkadziesiąt kilogramów górę medali do luków bagażowych.
– Przy jakimś czterdziestym medalu zrozumieliśmy, że powinniśmy przystopować – mówi Marek Wietecki, zdobywca złota w rzucie dyskiem i srebra w rzucie oszczepem. – Ale ciężko tak nagle przestać wygrywać. Teraz mamy za swoje.
Z ostatniej chwili: zawodnicy z 39 innych krajów obecnych na Mistrzostwach Europy zrzucili się na dodatkowy samolot dla Polaków.
To jest ASZdziennik, ale medale polskich paralekkoatletów nie zostały zmyślone.
