
Trwa 75. edycja Tour de Pologne. Dzisiaj na zawodników czeka najtrudniejszy odcinek kolarskiego wyścigu - etap podwodny.
REKLAMA
Trasa odcinka podwodnego, etapu 2-2, wiedzie przez dno Jeziora Goczałkowickiego i ma długość 16 kilometrów. W porównaniu do pozostałych etapów wydaje się, że to niewiele, ale trudność tego odcinka wynika nie z długości, a z faktu, że cała trasa położona jest pod wodą. Mało który z zawodników jest fanem etapu 2-2.
– Musimy zmagać się nie tylko z rywalami i zmęczeniem, ale też m.in. ze zwiększonym ciśnieniem, zmiennymi prądami i wodnymi stworzeniami – tłumaczy jeden z uczestników wyścigu Adam Stachowiak.
W poprzedniej edycji dla kilku kolarzy etap ten stanowił tak duże wyzwanie, że próbowali oni nieprzepisowo pomagać sobie za pomocą butli z tlenem i płetw. Zostali zdyskwalifikowani.
Na trasie można uzyskać specjalne premie w postaci rozmieszczonych gdzieniegdzie złotych monet. Nie licząc kamieni, glonów i kilku wystających rur kanalizacyjnych, etap jest płaski, zapowiada się więc dynamiczna walka. Zawodnicy na pewno pojadą, ile sił w płucach.
To jest ASZdziennik, wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
