Dramat milionów Polaków. Usłyszeli hit lata 2018 i modlą się o powrót Despacito

Fot. youtube.com/FEDUK/LuisFonciOfficial
Patrycja z Lublina już drugi raz złapała się na tym, że nuci pod nosem "suave suavecito", a Mirek z Łodzi od trzech dni nie wstał z kanapy, bo w kółko ogląda powtórkę Sywlestra w Zakopanem z TVP. Wszystko przez "Rozovoye Vino": hit lata, który sprawił, że zdesperowani Polacy zatęsknili za "Despacito".

– To zabawne, że człowiek nie doceni sezonowej gwiazdy, która codziennie drażni go na każdym kroku, póki nie pojawi się gorsza – przyznaje 32-letni Mirek, gładząc twarz Luisa Fonsiego na ekranie telewizora. – Sube, sube, sube... – szepce, zwieszając głos w zadumie.

Rozpacz Mirka podzielają Polacy, którzy usłyszeli "Rozovoye Vino" rosyjskich raperów Feduka i Alljego.
Piosenka weszła już do czołówki na Spotify i trendów na YouTubie, a niszczycielski pochód przez radia, playlisty, wesela, domówki, nadmorskie kurorty i Facebooki twoich znajomych dopiero się zaczyna.

– Nie będę błagała, żeby wrócił – zaznacza Patrycja, przeglądając profil Luisa Fonsiego na Facebooku, dla pewności w trybie prywatnym, żeby przypadkiem nie kliknąć lajka pod teledyskiem z zeszłego lata i wyjść na jakąś stalerkę czy desperatkę. – Ale jak słucham Feduka i Alljego, to myślę, że może powinniśmy dać sobie z Luisem i Daddym Yankee jeszcze jedną szansę?


Szansa na ratunek jest, ale nie ze strony gwiazd Sylwestra w Zakopanem – ustalił ASZdziennik.

Bo fani Brodki patrzą na "Rozovoye Vino" i nadal nie wierzą, że po jej doskonałym coverze "Wszystko, czego dziś chcę" Izabeli Trojanowskiej tego genialnego kawałka nie słychać jeszcze z każdego zakątka Polski tak często jak jednorazowych Feduków i Fonsich.
To jest ASZdziennik, ale Brodka naprawdę zrobiła przebój lata.
Trwa ładowanie komentarzy...