6 niezawodnych trików dla rodziców osób niepełnosprawnych na szybką kasę od rządu

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Protest rodziców i osób niepełnosprawnych pobił już rekord z czasowy z epoki koalicji PO-PSL i końca nie widać. Tymczasem na wyciągnięcie ręki jest kilka niezawodnych sposobów, żeby sprawę doprowadzić do finansowego happy endu. Oto one.

Triki są już przetestowane, ich skuteczność jest więc całkowicie potwierdzona.

1. Na hrabinę

Zaczynamy od czegoś prostego. Zostawiasz syna/córkę na proteście i jedziesz do domu. Wyciągasz z szuflad srebrne łyżeczki, perły (mogą być sztuczne) i jakiś stary dokument (może być faktura za leki), którego końcówki przypalasz nad zlewem. Aha, zrób sobie też nobliwy fryz. Najlepiej taki:
Teraz weź to wszystko, jedź pod ministerstwo kultury i ogłoś, że zaraz wywieziesz te skarby z Polski do swojego zamku w Bawarii. 100 milionów euro będzie następnego dnia na twoim koncie.

2. Na Marię Anders

Ogłaszasz, że masz już swoje lata i potrzebujesz dofinansowania na bilety w pierwszej klasie dla siebie i swojego dziecka na trasie Warszawa-New Jersey. Nikt nigdy nie spyta cię, co tam będziesz robić, więc na luzie zwracasz bilety i masz na 600 tys. złotych na życie.

3. Na Bartusia

To trochę czasochłonne, ale nadal łatwiejsze twoje życie. Zatrudniasz się w aptece w Łomiankach i czekasz, aż twój, możesz mówić na niego wujek, zostaje ministrem. Wtedy zostajesz jego rzecznikiem i dostajesz posadę w zarządzie spółki zbrojeniowej. Tam oprócz wynagrodzenia 50 tys. zł na miesiąc wpadasz na pomysł, żeby zorganizować koncert patriotyczny na Placu Zamkowym. Koncert przenosisz potem do hotelu, ale i tak kasujesz 700 tysi, a jak ci nie starcza do pierwszego robisz szkolenia dla pustej sali po 1800 zł za godzinę.


4. Na ciepłą wodę w kranie

Ogłaszasz, że dokładnie pod twoim domem wybija ciepłe źródło, które może ogrzać całą Polskę, ale potrzebujesz dofinansowania. Dziury w aplikacji wypełniasz narracją o lewactwie grożącym Rzeczpospolitej i opowieściami o bezdomnych, którzy dali ci sprzęt wydobywczy za darmo. Głupie? Może tak, ale właśnie jesteś 30 mln złotych do przodu.

5. Na Beatę

Patrzysz w rachunki, ile kasy ci potrzeba. Mnożysz to razy 10, następnie przyznajesz tę kasę sobie i znajomym. W razie problemów po prostu krzyczysz. Jak nie zadziała, bierzesz kasę i jedziesz na spływ. Tam cię nie znajdą.
6. Na życie nienarodzone

Wiemy, że wydaje się niedorzeczne, ale zaufaj nam i przebierz dzieci za embriony i tylko czekaj, aż zadzieje się magia.

To jest ASZdziennik, ale tak właśnie by było.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...