
Każdy czasem może się zagapić. Tak jak osoby jadące przez nasz piękny kraj busem na niepolskich numerach rejestracyjnych, które nie zauważyły, że śmieci wypadły im przez otwarte drzwi wprost na pobocze. Na szczęście zauważył to jadący za nimi kierowca tira.
REKLAMA
Nagranie z tego zdarzenia nie ma niestety dźwięku, ale ASZdziennik dotarł do tego, jak wyglądał dialog między mężczyznami. Ale najpierw to zobaczcie:
Kierowca tira: Przepraszam bardzo! Coś Państwu wypadło na pobocze. Proszę!
Pasażer busa: Och, dziękuję Panu serdecznie! Właśnie wieźliśmy te suche, posegregowane śmieci, aby wyrzucić je do odpowiedniego pojemnika na odpady, ale drzwi musiały się uchylić i wiatr je wywiał.
Kierowca tira: Miło mi słyszeć, że dbają Państwo o ekologię. Przez chwilę przemknęła mi przez głowę głupia myśl, że może celowo wyrzucacie Państwo śmieci.
Pasażer busa: Ależ skąd! To byłoby karygodne zachowanie.
Kierowca tira: Dlatego aż mi wstyd, że tak pomyślałem. A, proszę nie zapomnieć o pozostałych śmieciach.
Pasażer busa: Oczywiście, już je zabieram w celu należytej utylizacji. Jeszcze raz dziękuję, że zwrócił Pan na to uwagę.
Kierowca tira: Nie ma problemu. Miłego dnia!
Pasażer busa: I wzajemnie! Szerokości!
Pasażer busa: Och, dziękuję Panu serdecznie! Właśnie wieźliśmy te suche, posegregowane śmieci, aby wyrzucić je do odpowiedniego pojemnika na odpady, ale drzwi musiały się uchylić i wiatr je wywiał.
Kierowca tira: Miło mi słyszeć, że dbają Państwo o ekologię. Przez chwilę przemknęła mi przez głowę głupia myśl, że może celowo wyrzucacie Państwo śmieci.
Pasażer busa: Ależ skąd! To byłoby karygodne zachowanie.
Kierowca tira: Dlatego aż mi wstyd, że tak pomyślałem. A, proszę nie zapomnieć o pozostałych śmieciach.
Pasażer busa: Oczywiście, już je zabieram w celu należytej utylizacji. Jeszcze raz dziękuję, że zwrócił Pan na to uwagę.
Kierowca tira: Nie ma problemu. Miłego dnia!
Pasażer busa: I wzajemnie! Szerokości!
To jest ASZdziennik, ale na pewno tak właśnie było.
