Skandal w TVN24. Czarny gość zamiast rasistowską Polskę, znokautował czarno-biały świat telewizji

Źródło: TVN24
Fakty po Faktach, Polak o nigeryjskich korzeniach i rozmowa o marszach ONR - to zdawałoby się przepis na gotowy format telewizyjny o brunatnej Polsce. Coś jednak poszło nie tak.

ONR to ukrywające się pod czarnymi koszulami brunatne zło. Zło, które w 84. rocznicę powstania świętowało na Jasnej Górze i legendarnej sali BHP Stoczni Gdańskiej, aż dziw, że nie wpuszczono ich jeszcze na Wawel. ONR to jednak nie cała Polska, w której według różnych szacunków żyje jakieś 30-38 mln w miarę normalnych ludzi. Nie wszystkie media o tym jednak pamiętają.

I tak jak Fakty po Faktach, narażają się na nokaut ze strony takich gości, jak urodzony w Polsce pięściarz Izu Ugonoh, który miał tylko skomentować marsze ONR, a zamiast tego bez litości przeorał medialne klisze.


– Myślę, że Polska przeszła ogromną transformację, jeśli chodzi o tolerancję – stwierdził na początku programu pytany o życie w Polsce, gdy ma się niebiałą skórę.

Co prawda, wyzwał też dociekliwej Anicie Werner, że za młodu jego inność sprawiała, że musiał się dużo bić, ale prowadząca wkrótce potem popełniła błąd pytając, czy inność nadal jest problemem.

– Właśnie nie. Żyje mi się w Polsce bardzo dobrze. Czuję się mile widziany, wszędzie gdzie się pojawiam. Ale nie zawsze tak było i nie zawsze tak musi być. Ale jestem też ostrożny, żeby powiedzieć, że wszędzie jest bezpiecznie – odpowiedział uczciwie Izu.
I kiedy wydawało się, że jest jeszcze szansa na obronę czarno-białych schematów programów informacyjnych prowadząca (celowo?) popełniła błąd pytając o Marsz Niepodległości i przyjmowanie uchodźców. W odpowiedzi usłyszała, że Izu miał na marszu wielu znajomych, których bardzo szanuje, a w sprawie uchodźców rozumiał strach części Polaków, choć nie mógł uwierzyć, w to, co jego znajomi pisali wtedy na Facebooku.


– To nie jest kwestia tego, że jestem czarnoskóry i urodziłem się w Polsce, bo są też białe dzieciaczki, które mają swoje własne zmagania. Nie można się poddawać, świat nie jest idealny i nigdy nie będzie – mówił Ugonoh.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, w TVN24 trwa już wewnętrzna kontrola stanu wizji świata serwowanej na paskach, ale pierwsze przecieki mówią, że paski nie były na to gotowe.

Nikt nie mógł bowiem przewidzieć, że Anita Werner i Izu Ugonoh przeprowadzą normalną rozmowę jak dwójka normalnych Polaków.

To jest ASZdziennik, ale żaden cytat nie został zmyślony. I tak, obejrzeliśmy cały program;)
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...