
Kiedy nie możesz pokonać wroga, to się do niego przyłącz. Albo przynajmniej spraw takie wrażenie - to najnowsza taktyka Prawa i Sprawiedliwości w kontaktach z Unią Europejską. Jej wyrazem jest właśnie budowana pod Łodzią pokazowa wioska Dobrozmiany, w której rząd
REKLAMA
– Praworządność, niezależne media publiczne i respektowanie praw kobiet – to tylko kilka z licznych atrakcji pokazowej wsi Dobrozmiany, którą wybuduje rząd, żeby mieć gdzie przyjmować urzędników Unii Europejskiej zaniepokojonych stanem demokracji w Polsce. Wieś powstanie pod Łodzią.
Jak dowiaduje się ASZdziennik, Dobrozmiany to reakcja rządu na fiasko poprzednich prób wyjścia spod pręgierza krytyki ze strony zachodnich stolic.
– We wsi wydrukujemy wszystkie wyroki Trybunały Konstytucyjnego, uwzględnimy wszelkie zalecenia Komisji Weneckiej czy Komisji Europejskiej. Będziemy nawet stosować konwencję antyprzemocową, o dofinansowaniu Niebieskiej Linii nawet nie wspominając – wylicza zalety nowej wsi nasze źródło w KRPM.
Twórcy Dobrozmian nie kryją ambicji i mówią wprost o realizacji demokratycznej utopii: równych płac kobiet i mężczyzn, wyłączenia duchownych z procesu prawa aborcyjnego, niezależnych mediach publicznych, poprawnych stosunkach z innymi krajami, a nawet o zasadzeniu kilku drzew.
Zbudowana wyjątkowo zgodnie z założeniami ustawy krajobrazowej wieś ma być gotowa jeszcze w tym roku. Rząd ma jednak problem.
Według wstępnych szacunków może w niej chcieć zamieszkać 10 milionów Polaków.
