
Janusz Korwin-Mikke oficjalnie zapowiedział zrzeczenie się swojego mandatu europosła – dowiaduje się ASZdziennik. Prezes partii Wolność ogłosił, że zamierza odtąd poświęcić się polityce krajowej i rozważa kandydaturę na prezydenta Warszawy. Wszystko po to, by zniszczyć ją od środka.
REKLAMA
– W końcu po to wracam do Warszawy, żeby ją rozwalać od środka - podkreślił Janusz Korwin-Mikke na konferencji prasowej. - Po prostu sądzę, że musi być zniszczona.
Zdaniem Korwina-Mikkego, w interesie Polski leży spadek znaczenia Warszawy i po to właśnie będzie starał się o fotel prezydenta miasta.
– Idziemy tam po to, aby wyśmiewać na przykład taką Halę Koszyki czy plaże nad Wisłą, bo w Śródmieściu nie można nic załatwić np. dla Mokotowa, a jeśli ktoś twierdzi inaczej, to jest pewnie z Białołęki - podkreślił polityk. – Obiecuję, że my będziemy tę Warszawę rozwalali od środka, nawet za jej pieniądze.
Korwin Mikke podkreśla, że stolice padają nie dlatego, że są okrutne i niesprawiedliwe, tylko dlatego, że bankrutują.
Wśród pierwszych obietnic wyborczych byłego europosła jest zatem m.in. wkładanie kija w szprychy rowerów Veturilo. Liczy także na efekt domina i poprzez oderwanie Żoliborza od Woli osłabienie pozycji Targówka, i w efekcie całkowite rozbicie stolicy.
– Zobaczycie, po Żoliborexicie nic nie będzie takie samo – zapowiada polityk.
To jest ASZdziennik. W cytatach Janusza Korwina-Mikkego zmieniono "Unię Europejską" na "Warszawę".
