Pan Adam, kierowca autobusu a prywatnie superbohater z Warszawy, uratował chłopca potrąconego przez samochód. Nagrodę od MZA planuje przeznaczyć na Centrum Zdrowia Dziecka.
Pan Adam, kierowca autobusu a prywatnie superbohater z Warszawy, uratował chłopca potrąconego przez samochód. Nagrodę od MZA planuje przeznaczyć na Centrum Zdrowia Dziecka. Fot. 123rf.com

Dla pana Adama, nieustraszonego strażnika Warszawy i stołecznego obrońcy uciśnionych, miał to być tylko rutynowy patrol, podczas którego chciał zapewnić swojemu miastu spokojny sen. Pan Adam nie wiedział, że po uratowaniu życia potrąconego przez samochód chłopca zostanie wreszcie zdemaskowany.

REKLAMA
I że wszyscy dowiedzą się, że na co dzień jest skromnym kierowcą autobusu.
Wszystko zaczęło się na stołecznym Bródnie. Pan Adam, ukrywając się pod płaszczykiem kierowcy autobusu linii 414, był świadkiem potrącenia dziecka przez samochód osobowy. Nie spodziewał się, że jego supermoce będą potrzebne w biały dzień, ale nie zważając na ryzyko zdemaskowania postanowił działać.
– Pan Adam wybiegł z autobusu, zabrał chłopca do pojazdu i zawiózł prosto do szpitala Bródnowskiego – twierdzą świadkowie. – Dzięki jego czujności i nadludzkiej przytomności umysłu, chłopakowi nic poważnego się nie stało.
Choć miasto znowu może odetchnąć z ulgą, to superbohater z Warszawy musi pożegnać się z anonimowością. Takiego wyczynu nie udało się bowiem utrzymać w tajemnicy.
– Wszyscy dowiedzieli się, że pan Adam prowadzi podwójne życie i na co dzień superbohater ukrywa swoją prawdziwą tożsamość pracując jako kierowca w Miejskich Zakłach Autobusowych – usłyszeliśmy w ZTM. – Mamy nadzieję, że nadal będzie jednak strzegł ulic miasta z okien swojego pojazdu.
Wszystko wskazuje na to, że superbohater z Warszawy nie zamierza spocząć na laurach. Gdy MZA ogłosiło, że szykuje dla pana Adama specjalną nagrodę finansową, instynkt superbohatera go nie zawiódł.
Pan Adam ogłosił, że pieniądze przeznaczy na Centrum Zdrowia Dziecka.
To jest ASZdziennik, ale Warszawa naprawdę ma swojego superbohatera.