Zamawianie taksówki level TVP. Nawet to potrafili zepsuć

Producent programu TVP "Warto rozmawiać" zamawiając taxi życzył sobie, żeby kierowcą był Polak.
Producent programu TVP "Warto rozmawiać" zamawiając taxi życzył sobie, żeby kierowcą był Polak. Fot. Jan Łepecki / Agencja Gazeta / Peter Olthof / flickr.com
Umówmy się, zamówienie taksówki nie jest trudne. Dzwonisz, podajesz adres i mówisz na kiedy ma przyjechać. Easy. No chyba, że jesteś producentem programu TVP "Warto rozmawiać".

"Warto rozmawiać" produkuje firma Media Paweł Nowacki. Zamawiając taksówki dla gości Jana Pospieszalskiego, jej przedstawiciel zaznaczył, żeby do studia przywiózł ich "Polak taksówkarz".

I musimy przyznać, że jesteśmy trochę pod wrażeniem a jaką łatwością wplótł dyskryminację do codziennej czynności. Sztuką jest ksenofobicznie zamówić taksówkę. To tak, jakby seksistowsko kupić pieczywo ("W chlebie jak w kobiecie - najbardziej lubię, he he, dupkę") albo homofobicznie wypełnić PIT ("Wspólność majątkowa w związku małżeńskim - normalna rodzina!").

Potem producent "Warto rozmawiać" i firma taksówkarska tłumaczyli się, że "Polak taksówkarz" to tylko taki skrót myślowy.

Miał on oznaczać "Szanujemy wszystkie osoby bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne i mamy nadzieję, że nikogo nie urazimy, jeśli poprosimy tylko, aby taksówkarz posługiwał się językiem polskim w stopniu umożliwiającym sprawne wykonanie przez niego obowiązków i nie był Ukraińcem, ha ha, to tylko taki żart, może być nawet Ukraińcem, bo przecież nie jesteśmy jakimiś ksenofobami czy coś".

To jest ASZdziennik, ale producent "Warto rozmawiać" naprawdę zażyczył sobie "Polaka taksówkarza".
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...