Dramat Morskiego Oka. Utknęło po zmroku z 45-osobową grupą turystów

Dramat Morskiego Oka. Zostało uwięzione z grupą turystów.
Dramat Morskiego Oka. Zostało uwięzione z grupą turystów. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta
Wczoraj wieczorem w Tatrach miała miejsce dramatyczna akcja ratowicza. Morskie Oko zostało uwięzione po zmroku z kilkudziesięcioosobową grupą januszy turystyki górskiej. Interweniował TOPR, policja oraz straż pożarna.

Tatrzańskie jezioro dało się zaskoczyć turystom, których zaskoczył szybko zapadający zmrok, brak dorożek i ruchomych schodów.

– Powienienem się było tego spodziewać, w końcu dokładnie to samo wydarzyło się rok i dwa lata temu – przyznało roztrzęsione Morskie Oko. – Kiedy się zorientowałem, byłem uwięzione z gromadą ludzi wykrzykujących rzeczy w stylu "Sebastian, weź no poświeć telefonem!", "Zimno się robi, dobrze że ubrałem ciepłe skarpety do sandałów" i "Halo! Kto chce się zrzucić na taksówkę?".

W obliczu tej kryzysowej sytuacji Morskie Oko zwiadomiło służby ratownicze, a te poprosiły o wsparcie straż pożarną i policję. Dzięki sprawnej wspólnej akcji jezioro zostało ewakuowane w bezpieczne miejsce.

Turyści za bycie kretynami dostali po 5000 zł mandatu. Ale tylko w ASZdzienniku, bo tak naprawdę nie dostali żadnej kary, a szeroką, asfaltową i niezbyt stromą drogę do Zakopanego oświetlił im radiowóz.

To jest ASZdziennik, ale to prawda.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...