Odpowiedzialny gest ojca. Zabrał 4-latkę na strzelnicę, żeby wiedziała jak się bronić w przedszkolu

Fot. Facebook.com/STRZELNICA
Gdy ktoś dokucza dziecku, rodzic zrobi wszystko, żeby mu pomóc. Pan Robert z Tarnowskich Gór uznał, że najlepszym sposobem na przedszkolnych prześladowców będzie nauczyć 4-letnią córkę strzelać z karabinu szturmowego.


- Maja codziennie po powrocie do domu narzekała, że Sebastian zabiera jej zabawki i ciągnie za włosy. Od kiedy przychodzi do przedszkola uzbrojona w M4, ten problem zniknął - opowiada pan Robert.

Pojawiają się głosy, że niemal 3-kilogramowy karabin strzelający ostrą amunicją kaliber 5,56, używany tradycyjnie przez siły zbrojne USA czy Izraela nie jest odpowiedni dla 4-latki. Tata Mai odpowiada na te zarzuty.

- Bardzo dbamy o bezpieczeństwo i moja córka na strzelnicy poznała wszystkie zasady posługiwania się bronią. Wie, żeby nie odwracać się z wymierzonym karabinem i nie trzymać palca na spuście oprócz momentu strzału. Umie też strzelać do napastników w ruchu i zorganizować sobie żywą tarczę - mówi pan Robert.

- No i zawsze lepiej, żeby spędzała czas na strzelnicy niż przy tych brutalnych grach wideo, prawda?

To jest ASZdziennik, ale tarnogórska strzelnica naprawdę uczy strzelać 4-letnie dzieci.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...