Murawa na Stadionie Narodowym zaprzecza jakoby była dziś w słabszej dyspozycji.

REKLAMA
– Nie jest prawdą, że popełniłam błąd przy kiksie Kamila Glika. To Tomasz Hajto się pomylił – stwierdziła murawa na Narodowym reagując na komentarz komentatora Polsatu.
Chodziło o sytuację, kiedy Kamil Glik minął się z piłką w polu karnym. Z trybun wyglądało jakby minął się piłką w polu karnym. Tomasz Hajto zobaczył jednak więcej.
– Czasami murawa jest jak dywan, czasami jak wycieraczka pod drzwiami. A wycieraczki się przesuwają. Szczególnie te z marketów. To są naczynia połączone – argumentował Hajto.
I poszedł po hot dogi.
Po lepiej mieć hot doga w garści niż murawę na dachu.
logo