
Konstytucja jaka jest, każdy widzi. Gąszcz artykułów, jeszcze więcej interpretacji, a na końcu i tak wygrywają Niemcy.
REKLAMA
Na szczęście znalazł się ktoś, kto wyciągnął z tego zawiłego dokumentu jego esencję. Do egzegezy doszło podczas uroczystości państwowych, gdzie powstała konfuzja, co do ważności najwyższych urzędników w państwie.
67-latek był jednak na miejscu.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.(r)
