Dramat branży muzycznej. W jednym singlu Nick Cave zawarł więc emocji niż cały pop od 2000 roku

Nick Cave po połknięciu całego dorobku Rihanny.
Nick Cave po połknięciu całego dorobku Rihanny. Fot. Nick Cave
Nick Cave przyzwyczaił słuchaczy do mrocznych momentów. Ale tym razem przesadził.

– Notowania największych wytwórni osiągnęły historyczne minimum po tym, jak w nieco ponad 6 minutach najnowszego singla Nick Cave zawarł więcej emocji niż cała muzyka pop od 2000 roku – donosi "Wall Street Journal".

Już pierwszy, mroczny wers opowiadającego o osobistej stracie "Jesus alone" zjadł ostatnie płyty Madonny, Rihanny i całą dyskografię Miley Cyrus, a potem było jeszcze gorzej.

– Przed upływem pierwszej minuty padła Ariana Grande, Ed Sheeran, Sam Smith i Drake, a potem wykonawcy się skończyli, więc Cave pochłonął emo rocka i trzy dekady doom metalu – załamuje w rozmowie WSJ jeden z producentów Rihanny.

Początkowo wydawało się, że z kataklizmu cudem uratował się Coldplay.

Potem się jednak okazało, że odpadli już podczas ładowania się klipu na YouTubie.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.

Autor: Rafał Madajczak (@ojciecredaktor) / Konsultacja: Bartłomiej Przybysz
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...