Wiemy, dlaczego Orłoś odchodzi z Teleexpressu. "Poszło o żarty Pietrzaka na końcu programu"

Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
Nowy pomysł Klaudiusza Pobudzina nie spodobał się dziennikarzowi, który postanowił definitywnie zakończyć współpracę z Telewizją Polską.


Sensacyjne doniesienia z Woronicza 17.

– Znosiłem wszystko cierpliwie, ale ostatni pomysł Klaudiusza Pobudzina był jakimś totalnym absurdem – mówi w rozmowie z nami Maciej Orłoś, wieloletni prezenter "Teleexpressu". – Poszło o to, że Jan Pietrzak miał na końcu programu opowiadać dowcip o poprzedniej władzy, na co nie chciałem się zgodzić – dodaje.

I wtedy miarka się przebrała.

– Na początku chcieliśmy dać tam Karola Strasburgera, ale to by było zbyt suche – komentuje sytuację w wywiadzie dla portalu wirtualnemedia.pl Jacek Kurski, prezes TVP. – Potem myśleliśmy nad Ryszardem Makowskim, ale ten zastrzegł, że wolałby dostawać tortem w twarz pod koniec każdego odcinka "Teleexpressu", więc nie mieliśmy wyboru – dodaje.

Postawiony pod ścianą Klaudiusz Pobudzin ma jednak pomysł, jak obejść się bez legendarnej osobowości pana Orłosia w programie.

– Nowym prowadzącym programu zostanie... Jan Pietrzak – komentuje słowa prezesa TVP. – Zastąpi na tym stanowisku również Marka Sierockiego, który zupełnie nie ma pojęcia o kulturze – dodaje zadowolony.

To jest ASZdziennik. Wszelkie wydarzenia i cytaty zostały zmyślone.

Autor tekstu: Bartek Przybysz (@przbart)
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...