
Ciekawe jakie to uczucie. Jesteś królem Polski, Sejm robi co chcesz, prezydent robi, co chcesz, TVP robi co chcesz, a tu przychodzi sobie pani do "Familiady" i niszczy wszystko.
REKLAMA
"Familiada" to program instytucja. Tylu absurdalnych momentów - część dzięki celowym zabiegom Karola Strasburgera - poza Wiadomościami nie ma w całej telewizji publicznej.
Teraz jednak przegięli.
Uwaga, to jest żart. Zarówno ta pani, jak i my sobie zażartowaliśmy.
