Rząd wyśle Glińskiego i Ziobrę do Strasburga. "Kontrola poziomu prawilności w konkursie Eurowizji"

Fot. materiały promocyjne
Politycy rządzącej partii postanowili dać odpór decyzji podjętej w Parlamencie Europejskim.


– Chcemy dogłębnie ocenić sytuację bez przesądzania o kolejnych możliwych krokach i upewnić się, że rządy Prawa i Sprawiedliwości – w tym decyzje dotyczące mediów i kultury – będą respektowane w UE – powiedział na konferencji prasowej szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. – Wobec tego wspólnie z ministrem kultury jedziemy do Strasburga, a potem do Genewy, aby wyjaśnić problem niskiej prawilności w konkursie Eurowizji – dodał.

– Udajemy się tam w dobrej wierze, aby podzielić się z urzędnikami Unii listą nieprawidłowości w konkursie Eurowizji – komentuje doniesienia prof. Piotr Gliński, szef ministerstwa kultury. – Jeśli nasza misja się nie powiedzie, sami wypiszemy się z konkursu – dodaje.

Jean-Paul Philippot, szef Europejskiej Unii Nadawców wydaje się być mocno zaskoczony tymi doniesieniami:
– Prawilność? A co to takiego? Pierwszy raz spotykam się z takim określeniem – mówi w wywiadzie dla "Le Monde".

– W gruncie rzeczy chodzi o to, że niektóre państwa wystawiają kandydatów, którzy pochodzą z innych części świata – mówi minister Ziobro. – Logika mi podpowiada, że konkurs nie powinien nazywać się Eurowizją, a Światowizją. A w ogóle to od kiedy Australia leży w Europie? – nie kryje poirytowania.


– A jeśli zechcemy, zmienimy nazwę Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu na Polowizję w Opolu – kończy swoją wypowiedź prof. Gliński.

To jest ASZdziennik. Wszelkie wydarzenia i cytaty są chyba zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...