Kancelaria Prezydenta: Członkowie Rolling Stones powyżej 65. roku życia przeniesieni w stan spoczynku

Fot. Georges Biard / Wikimedia Commons / Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Jestem za stary na sędziego, ale jestem na tyle młody, żeby śpiewać - te słowa Micka Jaggera z warszawskiego koncertu The Rolling Stones poruszyły świat. Jak się okazuje, charyzmatyczny muzyk się pomylił. Według najnowszej ustawy jest też za stary by śpiewać.

– Członek zespołu The Rolling Stones przechodzi w stan spoczynku z dniem ukończenia 65. roku życia, chyba że nie później niż na 6 miesięcy i nie wcześniej niż na 12 miesięcy przed ukończeniem tego wieku złoży oświadczenie o woli dalszego zajmowania stanowiska, a Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska członka zespołu The Rolling Stones – wynika z przyjętej z niedzieli na poniedziałek w trybie pilnym prezydenckiej ustawy o wykonywaniu zawodu muzyka.

Oznacza to, że z dniem wejścia przepisów w życie w stan spoczynku przejdzie cały skład The Rolling Stones: Mich Jagger (74 lat), Keith Richards (74 lat), Ronnie Wood (71 lat) i muzyk senior Charlie Watts (77 lat).

Jak argumentował Andrzej Duda, reforma zespołu to element uzdrawiania najważniejszych instytucji.

– Nadzwyczajna kasta muzyków The Rolling Stones od dawna stała ponad prawem, mimo to nie przestaje pouczać Polaków. Nie bez znaczenia jest też fakt, że kariera zespołu wybuchła w czasach komunistycznych – przekonywał prezydent.

Według ustawy, w przypadku niezgłoszenia chęci dalszego muzykowania, Mick Jagger i spółka przejdą w stan spoczynku, a Krajowa Rada Muzyków wyznaczy młodszych dublerów.

Na razie nie jest znane stanowisko zespołu w tej sprawie. Muzycy nie byli bowiem w stanie nawet zapoznać się z tekstem ustawy, mimo otrzymania egzemplarza z Kancelarii Prezydenta.

Jak się dowiadujemy Keith Richards spalił ten akt prawny bez czytania.

A potem wciągnął go nosem.

To jest ASZdziennik, wszelkie cytaty i wydarzenia oprócz słów Micka Jaggera o polskich sądach zostały zmyślone.

Autor pomysłu: Paweł Mrowiński
Trwa ładowanie komentarzy...