ASZdziennik wyręczył Artura Orzecha. Oto zapowiedzi każdej piosenki na dzisiejszej Eurowizji

Fot. Rafał Mielnik/Agencja Gazeta
Konkurs europejskiej piosenki, którego nikt nie ogląda i nie słucha, w tym roku znów przyciągnie miliony Polaków przed telewizory. Eurowizja to jednak nie tylko występ Gromee i Lukasa Meijera, więc postanowiliśmy obejrzeć występy wszystkich półfinalistów Eurowizji. I streściliśmy je, żebyście wy nie musieli już oglądać i słuchać.

Prosimy czytać głosem Artura Orzecha.

1. Norwegia
Alexander Rybak - "That's How You Write a Song "

Kompromitujący występ Alexandra Rybaka przejdzie do historii konkursu Eurowizji. Jak ustalili reporterzy, reprezentant Norwegii jedynie markuje grę na instrumentach smyczkowych, perkusyjnych i strunowych. Dźwięki dochodzą zaś z ukrytej za kulisami 50-osobowej orkiestry filharmoników z Oslo. Rybak w pierwszej zwrotce zapowiada, że piosenka potrwa minutę, ale gubi się tak, że nie potrafi skończyć jej przez trzy. W 1:20 zdejmuje kurtkę i chce wyjść, ale próżność nie pozwala mu zejść ze sceny. Na szczęście w pogotowiu czuwali realizatorzy, którzy w porę wysadzili Norwega w powietrze.
2. Rumunia
The Humans - "Goodbye"

- Nie chcemy, by ludzie głosowali, bo jest im nas żal. Nie różnimy się od innych: jesteśmy normalnymi chłopakami, tyle tylko, że po wybuchu sceny z Alexandrem Rybakiem przeszliśmy operację przeszczepu twarzy - twierdzą muzycy z rumuńskiego The Humans. Ich konkursowa piosenka "Goodbye" to klasyczna pościelówka opowiadająca historię miłości byłego prominenta Rumuńskiej Partii Komunistyczna do reżimu Nicolae Ceausescu. Zespół spotkał się z zarzutami, że napisał klasyczny "eurobait" i zapewnił sobie wygraną dzięki głosom z Białorusi, Węgier i Polski.
3. Serbia
Sanja Ilić & Balkanika - “Nova Deca”

Propozycja Serbów to zdaniem krytyków największe rozczarowanie tegorocznego półfinału Eurowizji. Gdy na scenie pojawia się zaklinacz węży z tradycyjnym hinduskim fletem, show zapowiada się kapitalnie. Obietnica okazuje się jednak rzucona na wiatr: na scenie ani przez chwilę nie widać wijących się w rytm muzyki jadowitych kobr i wyczekiwany pokaz tresury gadów należy uznać za całkowitą klęskę. Widzowie chcieli obwołać wykon Serbów najgorszym w historii Eurowizji, ale na szczęście przypomnieli sobie występ Donatana.
4. San Marino
Jessika feat. Jenifer Brening - "Who We Are"


Po raz pierwszy w historii Eurowizji na scenie pojawi się cała populacja występującego kraju. Zapierający dech w piersiach występ zapewnią widzom Jessika, Jenifer Brening i dwa zdalnie sterowane roboty na baterie. Robot po prawej może wydawać się widzom znajomy, i słusznie. To Alessandro Della Valle, którego kibice piłki nożnej znają z pamiętnego meczu Polska - San Marino z 2013 roku i gola, jakiego zdobył dla reprezentacji swojego kraju. Po tym występie Alessandro zakończył karierę sportową i poświęcił się estradzie.
5. Dania
Rasmussen - "Higher Ground"

Rasmussen to muzyczne alter ego Andersa Bjorna Johansena, który na występ Eurowizji skazany został prawomocnym wyrokiem sądu w Kopenhadze za serię okrutnych morderstw na terenie całej Europy w latach 2002 - 2015. To najsurowsza kara, jaką duński wymiar sprawiedliwości orzekł od dnia zniesienia kary śmierci w czerwcu 1978 roku. Rasmussen występuje w eskorcie czterech ochroniarzy, którzy mają ochronić widzów przed chłodnym wzrokiem Rasmussena i Rasmussena przed Rasmussenem.
6. Rosja
Julia Samoylova - "I Won't Break"

Rosja to największy znak zapytania tegorocznej Eurowizji. Konkursowej piosenki Julii Samoylovej nikomu nie udało się jak dotąd zrecenzować. Już po 30 sekundach "I Won't Break" słuchacz zaczyna myśleć, czy aby na pewno zapłacił rachunek za Cyfrowy Polsat, zastanawia się, czy może czas już na leczenie kanałowe, lub tępo zaczyna gapić się w ścianę pozbawiony zewnętrznych bodźców. Jeżeli sympatie z poprzednich lat się utrzymają, murowany kandydat na podium.

7. Mołdawia
DoReDos - "My Lucky Day"

Długo wyczekiwany powrót bałkańskiego turbo-folku na Eurowizję. Piosenka "My Lucky Day" to odrzucony b-side z pamiętnego albumu Kayah i Gorana Bregovica, którego remiksem zajęli się Polacy: Łysy, Max i Cygan, znani z evergreena "Bania u Cygana". Na teledysku wokalistka występuje w sukni żółtej, czerwonej i błękitnej, co ma symbolizować narodowe barwy Moławii. Wokalista występuje klaszcząc, co ma symbolizować, że Polakom się spodoba.

8. Holandia
Waylon - "Outlaw In 'Em"

Tegoroczna propozycja Holandii to Waylon, sprowadzony z USA ostatni żyjący weteran masakry nad Wounded Knee z 1890 roku. "Outlaw In 'Em" opowiada historię starcia zbrojnego pomiędzy armią Stanów Zjednoczonych Ameryki a Indianami Wielkich Równin, choć Holendrzy twierdzą, że tekst powstał po ostatnim grillu polskich emigrantów w Utrechcie.
9. Australia
Jessica Mauboy - "We Got Love"

Melodyjny hymn separatystów z Canberry, którzy od 1998 toczą bój o przyłączenie Australii do Niemiec jako nowej strefy przemysłowej w Zagłębiu Ruhry. Australijczycy w "We Got Love" obiecują Europie miłość, co manifestują w nietypowy dla przeciętnego Polaka sposób: wysyłając nam piosenkę o romantycznej miłości, jakbyśmy nie mieli już Sławomira.

10. Gruzja
Ethno-Jazz Band Iriao - "For You"

Widoczna na teledysku hala odlotów lotniska w Tbilisi opustoszała, gdy Ethno-Jazz Band Iriao usiłował zorganizować spontaniczny występ i rozległy się pierwsze wokalizy. Oczyszczony z zarzutów międzynarodowego terroryzmu zespół wraca na Eurowizję z "For You". Śpiewany w gwarze górali Wielkiego Kaukazu utwór to tak naprawdę tradycyjna receptura na czaczę, lokalny winiak z wytłoków winogronowych.

11. Polska
Gromee feat. Lukas Meijer - "Light Me Up"

Wraz z wejściem na scenę tegorocznych reprezentantów Polski, Gromee i Lukasa Meijera, w każdym domu od morza do Tatr rozpoczną się gorące debaty. Który to który? Rodzina artystów zdradza, że Gromee i Lukas Meijer za młodu płatali nauczycielom figle, zamieniając się na klasówkach z matematyki i polskiego. Do dziś mało kto potrafi odróżnić ich samych, a jeszcze mniej umie wskazać różnice między "Light Me Up" a resztą piosenek, które odpadły w zeszłych latach.
12. Malta
Christabelle - "Taboo"

Nie ma szczęścia Malta do swoich reprezentantów na Eurowizję. Christabelle pierwszej zwrotce zapewnia, że milczenie jest złotem, by po chwili rymować "eye" z "cry". Głosami jury Malta została za to zdyskwalifikowana. Wokalistce nie pomógł też odważny tekst, w którym otwarcie opowiedziała się za przemysłowym tuczeniem gęsi, chowem klatkowym i ubojem rytualnym.
13. Węgry
AWS - "Viszlát Nyár"

Pierwszy tak jawnie polityczny utwór w tegorocznym pófinale konkursu. Nazwa zespołu z Węgier nawiązuje do Akcji Wyborczej Solidarność i polskich działaczy, którzy na bazie Porozumienia Centrum utworzyli partię Prawo i Sprawiedliwość. Swoje jasno zarysowane poglądy młodzi Węgrzy podkreślają stylistyką post-hardcore i krzyczanym refrenem, w którym zarzucają Donaldowi Tuskowi zagrzebanie chrześcijańskich fundamentów Unii Europejskiej.

14. Łotwa
Laura Rizzotto - "Funny Girl"

Osobiste dramaty na Eurowizji to przepis na wielką sympatię widzów. Laura Rizzotto, ochrzczona już przez media łotewską Laną del Rey, nazywa się jak mieszanina zboża z bulionem. Z tego powodu przez 8 lat podstawówki oraz 3 gimnazjum była obiektem niewybrednych żartów ze strony okrutnych równieśników, a "Lara Carbonara" należało do tych łagodnych przezwisk. Jak słyszymy w jednej ze zwrotek, "by śmiać się z cudzego nazwiska, nie trzeba być tępym sku****synem, wystarczy być Janisem Dombrovskisem z II C".
15. Szwecja
Benjamin Ingrosso - "Dance You Off"

Propozyja Szwedów na Eurowizję powstała, gdy Benjamin Ingrosso dowiedział się z Polski o strefach no-go w Sztokholmie. Swoim tanecznym przebojem postanowił zamienić je w barwny parkiet, na którym obowiązuje tylko prawo do dobrej zabawy! Stref szariatu w Szwecji nie znalazł, może znajdzie sukces na Eurowizji?

16. Czarnogóra
Vanja Radovanović - "Inje"

Nikt nie wbija noża w plecy widzom Eurowizji tak głęboko, jak Vanji Radovanovića z Czarnogóry. Piosenkarz w refrenie śpiewa, że "żyje tylko z przyzwyczajenia, jak niewolnik w odosobnieniu". Jezu Chrsyte, Vanja, czy ty wiesz, jak do tego niezręcznie się klaszcze?
17. Słowenia
Lea Sirk - "Hvala, ne!"

Słowenia wystawiając na Eurowizji nieznaną szerzej Leę Sirk, straciła swoją jedyną okazję do wypromowania na świecie Primoža Trubara, jednego z największych Słoweńców, który przyczynił się do rozwoju rodzimej kultury. Trubar urodził się w 1508 roku we wsi Rašica w pobliżu miejscowości Velike Lašče. Apelował, by ceremonie kościelne odbywały się w języku ludowym. Prześladowany przez władze kościelne, uciekł do Niemiec. Zmarł w 1586 r. w miejscowości Derendingen.

18. Ukraina
Mélovin - "Under the Ladder"

Po przesłuchaniu 17 poprzednich piosenek z półfinału, prawdopodobnie spodoba ci się już wszystko, nawet "Under the Ladder" Mélovina. Korzystaj z chwili i włącz Taconafide albo poskrob paznokciami w tablicę czy coś.

To jest ASZdziennik. Naprawdę słuchaliśmy tych piosenek.
Trwa ładowanie komentarzy...