PILNE PRAWDZIWE PYTANIA Z REFERENDUM ANDRZEJA DUDY. 8 PEWNIAKÓW, KTÓRE POKAZUJĄ O CO MU CHODZI.

Wpadka warszawiaka. Chciał tylko zakpić z urzędników, stworzył nowy symbol Warszawy

Warszawiak chciał tylko zakpić z urzędników, a stworzył nowy symbol Warszawy.
Warszawiak chciał tylko zakpić z urzędników, a stworzył nowy symbol Warszawy. Fot. 123rf.com, Wikimedia Commons
Budżet Partycypacyjny to świetna inicjatywa dająca mieszkańcom realny wpływ na wybór projektów, które powinny być zrealizowane w ich mieście. Przynajmniej w teorii, bo potem wszystko rozbija się o realizację.

Urzędnikom wytknął to Michał Kostrzewa ze stowarzyszenia Nowy Żoliborz, który zgłosił projekt postawienia w Warszawie miejsca pamięci poświęconemu ich nieudolności. Nazwał je "Niedasie".

Poprzez liczne nawiązania do niedociągnięć projektów ubiegłych edycji [Budżetu Partycypacyjnego], będzie swoistym memento zmarnowanego kapitału społecznego oraz publicznych pieniędzy. Nawiązując do przeszłości oraz skłaniając do refleksji, będzie miało wartość edukacyjną. Wykonane zostanie głównie z dykty – symbolu urzędniczej nieudolności.

Projekt obejmuje instalację: stół do piłkarzyków i stojące wokół nich wycięte z dykty lub płyty paździerzowej figury niekompetentnych urzędników "z obrotowymi głowami kręcącymi się na wietrze w geście zaprzeczenia" oraz warsztaty terenowe, koniecznie "w dżdżysty lub mroźny listopadowy dzień", żeby nikt na nie nie przyszedł.

Mężczyzna nie spodziewał się, że jego gorzki żart z blokującej obywatelskie inicjatywy biurokracji stanie się najgłośniejszym projektem w historii Budżetu Partycypacyjnego.

Jego popularność postawiła jednak wnioskodawcę przed nie lada dylematem: czy trzymać kciuki za przepadnięcie projektu w głosowaniu, czy raczej ryzykować zwycięstwo i realizację projektu.

Co podważyłoby ideę "niedasie".

To jest ASZdziennik, ale "Niedasie" to prawdopodobnie najlepszy projekt warszawskiego Budżetu Partycypacyjnego.
Trwa ładowanie komentarzy...