Sukces małego jamniczka. Wreszcie oduczył swojego pana strzelania w Sylwestra

Fot. Pexels/facebook.com/events/523937701320908/
Wytresowanie własnego pana, by naturalne potrzeby rozrywkowe załatwiał w cywilizowany sposób, to zadanie niełatwe nawet dla owczarka, a co dopiero dla tak niepozornego malucha. O tym, że pomimo przeszkód warto próbować, przekonał się Fiodor z Białegostoku. Jamniczek skutecznie oduczył swojego właściciela niemądrych zwyczajów.

Dzięki profesjonalnemu szkoleniu z użyciem wierności i merdania, piesek wreszcie nauczył swojego ukochanego pana, by przestał kupować petardy i nie strzelał w Sylwestra.

Jamniczek przyznaje, że Frędzel – jak nazwał swojego 28-letniego pana – na początku znajomości sprawiał mu nie lada kłopoty.

– Nie pozwalał memłać kapci ani gonić mopsów po osiedlu, ale to da się jeszcze przeżyć -
przyznaje piesek. – Kryzys pojawił się rok temu, kiedy z wywieszonym językiem wpadł do domu z fajerwerkami i na środku salonu ogłosił, że będzie urządzał pokaz na Sylwestra.
Nawet w tej chwili Fiodorowi ani przez chwilę nie przeszło przez myśl, żeby niemądrego Frędzla ukarać lub oddać z powrotem do rodziców. Zamiast tego postanowił pracować nad swoim właścicielem.

– Nie wierzcie kundlom które mówią, że skutecznym sposobem jest pochwycenie jego nowego smartfona i wytarzanie go w błotku – podkreśla Fiodor. – Nie zrozumieją, co dostali taką nauczkę i że nie powinni tego więcej robić.

Zamiast karania przez tarzanie drogich gadżetów, jamnik proponuje po prostu bycie psem. W tym przypadku: jamnikiem.

– Przytulam darmo, daję bezinteresowną miłość, koję wszelkie smutki, mimo postury bronię jak lew, bezwarunkowo jestem pocieszny nawet jak czasem broję i sikam na dywan czy coś, ale przede wszystkim jestem po prostu bratem mniejszym – zdradza Fiodor. – Moim kumple z dogoterapii, ratownictwa i pomocy medycznej mogą powiedzieć coś więcej na ten temat.

Jak ustalił ASZdziennik, właściciel Fiodora na dobre uświadomił już sobie, że huk petard może wywołać u wszystkich zwierząt domowych i dzikich olbrzymi stres, lęk i ataki paniki.

– Jesteśmy przecież przyjaciółmi, a takich "niespodzianek" przyjaciołom nie robi – tłumaczy Frędzel w rozmowie z ASZdziennikiem i zachęca, by inni też oduczyli się tego brzydkiego zwyczaju.

O tym, jak naukowo oduczyć swoich właścicieli strzelania w Sylwestra, wszystkie pieski mogą poczytać np. na stronach Crazy Nauki.

To jest ASZdziennik, ale naprawdę nie strzelaj w Sylwestra.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...