Tak śmieszkuje "Tygodnik Powszechny". Ten żart zasługuje na boskie 10/10

Fot. facebook.com/TygodnikPowszechny
Weź, czytaj" – mówili. "Tygodnik społeczno-kulturalny" – mówili. Nie powiedzieli, że w "Tygodniku Powszechnym" oprócz komentarzy księdza Adama Bonieckiego czy rozmów Błażeja Strzelczyka znajdzie się także miejsce na lolcontent. Solidne dowody na poczucie humoru redakcji ukazały się na facebookowej stronie tygodnika – dowiaduje się ASZdziennik.

Pracownicy pisma usiłowali bezpardonowo wkręcić swoich czytelników. Chodzi o historię o salcesonie, egzorcyście i wegetariance, którą "Tygodnik Powszechny" zamieścił na Facebooku. Polscy internauci są zgodni: to najlepszy prank od czasów pająka Wardęgi.


– Przez chwilę myślałam, że ktoś przejął im Fejsa i zacznie się teraz nagonka na Harry'ego Pottera czy wrzucanie historiio słuchaniu Led Zeppelin od tyłu – przyznaje rozbawiona Karolina z Krakowa. – Na szczęście przypomniałam sobie, że bycie rozsądnym tygodnikiem nie wyklucza posiadania poczucia humoru.

Na historię o demonach wegetarianizmu zareagowali na Facebooku wierni czytelnicy pisma.

– Ksiądz nie jest na bieżąco. Są jeszcze demony glutenu i nietolerancji laktozy. Najlepiej działa tzw. egzorcyzm skojarzony (naleśnikami z serem) – przypomina Sylwia.

– Polski salceson versus hinduski diabeł z Hare Kryszna. Górą, jak zwykle nasi – dodaje Igor.

Post o wypędzaniu demona wędliną to kolejny milowy kamień dla "Tygodnika Powszechnego" - zgodnie twierdzą medioznawcy, z którymi rozmawiał ASZdziennik. Po raz pierwszy w ponad 70-letniej historii pisma w jego najbliższym otoczeniu pojawiły się bowiem szczere komentarze o treści LOL i XD.


To jest ASZdziennik, ale weźcie i czytajcie.
Trwa ładowanie komentarzy...