
Marzenia Prawa i Sprawiedliwości o zrównaniu Pałacu Kultury z ziemią już wkrótce mogą się spełnić. Wiceszef MON Bartosz Kownacki oznajmił, że zburzenie PKiN byłoby "fajnym prezentem dla wszystkich na stulecie niepodległości Polski". Okazuje się, że tym słowom towarzyszą konkretne plany. Dotarliśmy do dokumentów zawierających plany ataku na najwyższy budynek w Polsce.
REKLAMA
Operacja o kryptonimie "Fajny Prezent" ma być jedną z największych w historii akcji zbrojnych skierowanych przeciwko budynkowi. Atak zostanie przeprowadzony jednocześnie z pięciu stron, równocześnie z ziemi i powietrza.
Od zachodu ruszy kolumna BOR. Opancerzone limuzyny rozpędzą się (jeśli nie będzie korków) ulicą Złotą, przetną Emilii Plater i staranują Salę Kongresową. Siła uderzenia powinna poważnie osłabić konstrukcję Pałacu. Niemniej ważny jest cel poboczny operacji, a mianowicie zniszczenie klubu Mirage.
Wojska Obrony Terytorialnej zaatakują z południa, od Alei Jerozolimskich. Główną siłę uderzeniową stanowić będą brygady z Lublina, Stalowej Woli i Niska. Przodem, jako ludzka tarcza, ruszyć mają żołnierze z kategorią D i E, reszta będzie ich osłaniać, imitując odgłosy karabinów. Zadaniem WOT jest wysadzić Kinotekę, podkładając ogień pod skład popcornu.
Decydujący atak nastąpi od strony placu Defilad. Szarży na główne wejście PKiN dokona 60-tysięczna husaria złożona z członków i zwolenników ONR i Młodzieży Wszechpolskiej uzbrojona w pałki, noże i okoliczne drzewka. Szumem i dymem rac zdezorientują i wleją strach w kamienne serce przeciwnika, a następnie z okrzykiem "bij pałac, bo czerwony!" ruszą do boju.
Osłonę dla powyższych formacji stanowić będą grupy różańcowe strategicznie rozmieszczone w Parku Świętokrzyskim. Za pomocą modlitwy wygenerują one pole siłowe, które sprzymierzone wojska przed odłamkami walącego się Pałacu Kultury.
Wsparcie z powietrza stanowić będzie eskadra śmigłowców szturmowych, które totalnie uda się w końcu kupić w jakimś przetargu.
Nasze anonimowe źródło w Ministerstwie Obrony Narodowej potwierdza autentyczność planu ataku na Pałac Kultury. Dodaje też, że był on trzymany w tajemnicy, aby zrobić niespodziankę Jarosławowi Kaczyńskiemu.
– Szkoda, że to nie wyszło. No nic, zawsze będzie mógł zdmuchnąć iglicę.
To jest ASZdziennik. Wszystko oprócz cytatu Bartosza Kownackiego zostało zmyślone.
