Dramat ministra zdrowia. Królik z Monty Pythona zobaczył jego spot o królikach i jedzie do Warszawy

Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Kontrowersje dotyczące kampanii prorodzinnej Ministerstwa Zdrowia nie ustają. Po niezbyt przychylnym odbiorze spotu z królikami przez internautów, krytyka zaczyna dobiegać także ze strony samych królików. A zwłaszcza jednego, którego Konstanty Radziwiłł nie chciałby spotkać.

Spot zobaczył bowiem morderczy królik z Caerbannog i ponoć wywołał w nim taki gniew, że udał się do Warszawy, aby osobiście porozmawiać z ministrem zdrowia.

– To okrutna bestia o ostrych, wystających zębach! Jej legowisko uścielone jest kośćmi 50 mężczyzn! Straszny będzie jego gniew! – ostrzega czarnoksiężnik Tim.
Królikowi z Caerbannog nie spodobał jej się stereotypowy sposób, w jaki kampania polskiego Ministerstwa Zdrowia pokazuje króliki. Jego zarzuty dotyczą przede wszystkim promowania obrazu królików jako maniaków seksualnych.

– Nie ma natomiast ani słowa o tym, że jesteśmy odpowiedzialnymi rodzicami. W dodatku potraktowano nas jako miłe, łagodne, budzące sympatię zwierzątka, dzięki którym łatwiej będzie sprzedać każdy bullshit – mówi królik. – Pokażę ministrowi, że to niekoniecznie jest prawda.

Konstanty Radziwiłł zarzeka się, że nie czuje niepokoju w związku z faktem, że zmierza w jego stronę morderczy potwór potrafiący jednym kłapnięciem szczęk zdekapitować dorosłego mężczyznę. ASZdziennik dotarł jednak do jego treści rozmowy telefonicznej z Antonim Macierewiczem.

W której pada wyraźne pytania o dostępność Świętego Granatu Ręcznego z Antiochii.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...