Bójka w pociągu na "Różaniec do granic". Fani Tajemnic Bolesnych starli się z ultrasami Radosnych

Fot. 123rf.com / Wikimedia Commons
Pięćdziesiąt osób doznało pokrzepienia serc, a sumienia ponad stu uznaje się za ukojone. To bilans starcia, do jakiego doszło w pociągu Przewozów Regionalnych jadącym na akcję "Różaniec do granic".

Fani Tajemnic Bolesnych starli się z ultrasami Radosnych



– W pociągu z wiernymi z Warszawy ok. godziny 9:00 ktoś zaciągnął hamulec bezpieczeństwa i skład zatrzymał się na terenie diecezji poznańskiej - podała wielkopolska policja. – Z zabytkowego kościółka pod Wezwaniem Wniebowstąpienia Pańskiego wybiegła grupa blisko 80 praktykujących, przekazała pasażerom znak pokoju, po czym wdała się z nimi w regularną wspólną modlitwę.

Zdaniem świadków, były to sceny rodem z "Karola, człowieka, który został papieżem".

– Kontemplowaliśmy Modlitwę w Ogrójcu, gdy do przedziału zapukała siostra Aniela, poczęstowała nas gorącą herbatą i zacytowała fragment Ewangelii św Łukasza, w którym pasterze znaleźli Maryję, Józefa i niemowlę leżące w żłobie – relacjonuje jeden z uczestników zajścia.

Wierni z Warszawy nie pozostali wobec poznaniaków dłużni i w serdecznym odruchu zaproponowali siostrze Anieli kruche ciasteczka, miejsce przy oknie i wspólne zgłębianie Tajemnicy Chwalebnej oraz Światła przez resztę drogi.

– Kilku mężczyzn próbowało wyciągnąć mnie na solo w zwrotce "Barki", ale im się nie udało - przyznaje jedna z kobiet podróżujących na "Różaniec do granic". – Wolę chórki i refren "O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś".

Spółka Przewozy Regionalne rozpoczęła już liczenie strat – dowiaduje się ASZdziennik.

Jeden z przedziałów został w całości poświęcony wodą ze źródełka w Licheniu, a w wagonach wciąż unosi się zapach kadzidła.

To jest ASZdziennik. Wszelkie wydarzenia i cytaty zostały zmyślone.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...