Studio Yayo w podręczniku polskiego. Zobacz dwa "najlepsze" żarty z podręcznika do polskiego

Fot. Adrian Grycuk / CC 3.0 / Anna Plutecka
Wiele się teraz mówi o reformie edukacji: że wyrzuca 26 tys. nauczycieli na bruk, że zostawia gimbusów na lodzie, że wszystko znów będzie trzeba wykuwać, że nie będzie genderu, bo w czasach Jarosława Kaczyńskiego nie było genderu i też było dobrze. Ale czasami wystarczy jeden obrazek. I zaskakująca puenta.

Oto "zabawna sytuacja" z podręcznika do "Między nami" dla klasy 5, Mniej zabawne jest zadanie. Dzieci muszą wytłumaczyć, że to jest zabawne. Biedne dzieci.
Sytuację pogarsza fakt istnienia "czytanki" do tego zadania pokazujący kilka rzeczy: rozwydrzone bachory, z których jeden nosi multikulturowy przydomek Murzyn, gościa obczajającego tyłek pani od polskiego i totalne nieogarniętą nauczycielkę.
I jakkolwiek obrazek wyrasta na symbol głupiej reformy, obiecaliśmy jednak zaskakującą puentę, która jest drugim obiecanym w tytule żartem.

Oto on: podręcznik został zatwierdzony przez MEN za czasów Platformy Obywatelskiej.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...