Wyczyn Eda Sheerana. Wyprzedał stadionowy koncert w kraju, w którym wszyscy udają, że go nie znają

Przemysław Jahr / Wikimedia Commons
A kto to w ogóle jest, że się nim tak wszyscy na Fejsie jarają? – zapytał 25-letni Tobiasz P. z Krakowa na wieść o wyprzedanym koncercie Eda Sheerana na Stadionie Narodowym w Warszawie. To już kolejna odnaleziona w internecie osoba, która oszukuje samą siebie i twierdzi, że wszystko co mainstreamowe jest jej obce – ustalił ASZdziennik.

Koncert w Warszawie stał się tym samym pierwszym w karierze Sheerana występem w kraju, w którym większość mieszkańców udaje, że go nie zna.

– Nie kojarzę w ogóle typa, pewnie jakaś sezonowa gwiazdka dla millenialsów – zaznaczył Tobiasz w facebookowym komentarzu pod postem swojej koleżanki, która pochwaliła się wejściówkami na Stadion Narodowy. – To pewnie dlatego, że słucham tylko prawdziwej muzyki – nie omieszkał zaznaczyć, dodając link do swojej playlisty "Niezal/OFF/2017" na Spotify.

Jak jednak udało się potwierdzić w zaufanym gronie jego rodziny, mężczyzna myśląc, że nikogo nie ma w domu wielokrotnie dopuszczał się bowiem zapętlania "Kiss Me", a od zostawienia lajka i reakcji "WOW" pod wiadomością o nowej trasie koncertowej Sheerana po Europie powstrzymał go tylko strach przed tym, co znajomi czytelnicy "Gazety Magnetofonowej" powiedzą.

– "Kto?", "a kto to?" oraz "czy jestem jedyny, który nie wie o kogo chodzi?" to tylko niektóre z komentarzy, jakie pojawiają się pod postami o Edzie Sheeranie w mediach społecznościowych – informuje polski fan klub artysty. – Początkowo myśleliśmy, że są to osoby, które nie mają dostępu do Google, ale chodzi o coś groźniejszego.

Przedstawiciele fan klubu tłumaczą, w odpowiedzi na napływające z całego kraju pytania musieli jako pierwsi w Polsce wprowadzić opcję anonimowego członkostwa.

– Gdy jeszcze nie był tak popularny Polacy chętnie udostępniali jego klipy, ale odkąd oglądalność poszła w miliony, są z tym duże problemy – tłumaczy założycielka fan klubu. – Z podobnym problemem borykają się także inne fankluby, wspólnie pracujemy nad opracowaniem optymalnego rozwiązania dla wszystkich, którzy nie chcą demaskować się ze znajomością muzyki popularnej.

Jak ustalił ASZdziennik, jest o co walczyć.

W grę wchodzi bowiem wprowadzenie dyskretnej wysyłki biletów na koncerty Kings of Leon, uruchomienie sektorów dla fanów z zasłoniętymi twarzami na Coldplayu oraz udostępnianie na Twitterze cytatów z "Let Her Go" Passengera przez ochotników-wolontariuszy w imieniu fanów anonimowych.

To jest ASZdziennik. Wszelkie wydarzenia i cytaty zostały zmyślone.

Autor: Łukasz Jadaś /@lukaszjadas
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...