Burzliwe rozstanie pary z wspólnym kontem na Facebooku. Sąd zdecyduje, przy kim zostaną lajki

Fot. Kornelia Glowacka-Wolf / Agencja Gazeta / Pixabay
To może być najdroższe rozstanie w historii polskiego internetu. Przed Sądem Okręgowym w Radomiu trwa zacięta batalia między Kariną M. a Przemysławem T. Była para żąda sprawiedliwego podział szerów i opieki nad lajkami z ich wspólnego konta na Facebooku – dowiaduje się ASZdziennik.

– Strony postępowania nie są związane ślubem, co bardzo komplikuje sprawę – tłumaczy Aneta Kowalczyk, rzeczniczka radomskiego sądu. – Łączy je zaledwie półroczna znajomość oraz cytat z piosenki Happysad zamieszczony jako motto ich profilu.

Majątek pary, której dozgonna miłość okazała się tylko przelotnym zauroczeniem, szacuje się na ponad 150 lajków, 60 reakcji "WOW" i "Super!", a także ok. 30 komentarzy i 4 udostępnienia. Dorobek pochodzi z kilkudziesięciu słodkich grafik, animowanych GIF-ów i klipów Sade, które para zamieściła na swoim koncie od początku roku.

"Jesteś dla mnie jak miodek dla Puchatka - ciągle mi ciebie mało", "Dla świata jesteś tylko człowiekiem, dla mnie jesteś całym światem", "Ponad 7 miliardów ludzi na ziemi, a my chcemy być tylko ze sobą" – to tylko fragmenty materiału dowodowego, który musi przeanalizować sąd. Z powodu ogromnego zażenowania większość publikacji utajniono, a do ekspertyz zatrudniono sztab biegłych, którzy do tej pory używają Naszej-Klasy.

– Sprawa jest niezwykle paląca – informuje osoba związana ze sprawą. – Z każdym dniem coraz więcej znajomych Kariny i Przemka usuwa ze znajomych ich wspólne konto, a profil traci na wartości.

Jak ustalił ASZdziennik, sprawiedliwy podział internetowego fejmu to tylko początek przykrych konsekwencji bolesnego rozstania młodych mieszkańców Radomia.

W asyście sądowych mediatorów trwają negocjacje, co zrobić z wytatuowaną połówką serca podpisaną "Przemek" na przedramieniu Kariny, i co z połówką serca podpisaną "Karina" na przedramieniu Przemka.

To jest ASZdziennik. Wszelkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.

Autor: Łukasz Jadaś /@lukaszjadas
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...